81 dni, 19 godzin i 40 minut. Tyle czasu minęło, odkąd wykonałam swój pierwszy, jakkolwiek znaczący ruch, mający na celu przybliżenie mnie do posiadania własnego bloga.

Dwudziesty trzeci stycznia był jednym z wielu zimowych wieczorów. Siedząc na antresoli, ukrywałam się pod grubym kocem, licząc na to, że da mi porównywalnie tyle samo ciepła, co gorące wino, które sączyłam z bożonarodzeniowego kubka. Przyglądałam się wtedy owiniętym wokół balustrady lampkom i jak zwykle dorabiałam sobie historie do rzeczy, które były banalnie proste w wykonaniu.

Moje wielkie i małe rozważania, przerodziły się w marudzenie. Na głos. Umówmy się, każdy ma indywidualnie określone pokłady cierpliwości, nawet mój motywacyjny Mentor, który popatrzył na mnie i powiedział tylko z politowaniem: Po prostu to zrób. Teraz. Więc zrobiłam. Tego samego wieczoru wykupiłam miejsce na serwerze oraz domenę, a po krótkim zgłębieniu tajników posiadania własnego miejsca w sieci, zainstalowałam silnik WordPressa.

Gdy pisałam ten tekst, przypomniałam sobie o przytoczonej przez Jacka Walkiewicza historii, którą miałam przyjemność usłyszeć podczas jednej z jego prelekcji.

George miał 58 lat i robił doktorat, wszyscy mówili: George, ty robisz doktorat? Masz 58 lat! Na co odpowiadał im: no. Wtedy oni znów pytali: A ile będziesz robił? Odpowiadał: 4 lata. Oni znów mówili: George, to ty będziesz miał 62 lata jak zrobisz doktorat. A George odpowiadał: A jak nie zrobię doktoratu, to nie będę miał 62. lat? – Jacek Walkiewicz

.1693 godzin później

Od tamtej pory minęły 1693 godziny. Zabawne jest to, że gdybym już wtedy miała świadomość, że tyle mi to finalnie zajmie, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że zniechęciłabym się zanim jeszcze bym zaczęła cokolwiek dłubać w kodach. Faktem jednak jest, że ten czas i tak miał upłynąć. Jedyna różnica była taka: z blogiem, czy bez. Prawie 3 miesiące później – czytasz na nim ten wpis.

2 odpowiedzi

Odpowiedz

Minęły trzy lata, a Ty latasz na Malediwy! Warto było :) Zazdroszczę!

Odpowiedz

Odpowiedź Geogre’a na serio jest t6rafna, ale i zabawna :)
Często ludzie nie widzą w czymś sensu, krytykują innych – a po co? Chyba tylko temu, że zwyczajnie zazdroszczą :)

Jak wspaniale, że założyłaś to miejsce! A teraz – kiedy ja piszę te słowa – jak wiele czau już minęło. Jak bardzo się rozwinęłaś! Pewnie pisząc tą notkę nie miałaś pojęcia, że po dwóch latach będzie tak dużo osób u Ciebie na blogu :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.