Résumé .#13 – przegląd stycznia

To był zdecydowanie jeden z intensywniejszych miesięcy w ostatnim czasie. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że finalnie udało mi się zrobić więcej, niż przez cały miniony kwartał. Ale to akurat dobrze, bo czuję, że znów sporo się dzieje, a po niemalże trzymiesięcznym pobycie w Kłodzku, to właśnie tego najbardziej potrzebowałam.

Co zrobić z niepotrzebnymi rzeczami?

Co jakiś czas miewam momenty, w których odczuwam silną potrzebę pozbycia się nadmiaru. Wszystkiego. Począwszy od ubrań, przez dekoracje w mieszkaniu, kończąc na meblach, czy chociażby działaniach na co dzień. To te chwile, w których potrzebuję przestrzeni zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej, przy czym ta druga mocno wspiera pierwszą, bo pozbywam się tym samym dystraktorów. Co … Czytaj dalej

Pozytywnie w pięknej formie

Lubię nacieszyć czasem oko ładnymi rzeczami, dlatego gdy tylko wpada mi do głowy kolejny pomysł na dekorację, od razu przystępuję do jego realizacji. Jeżeli wymaga to zakupów – szukam zawsze do momentu, aż będę pewna, że to aby na pewno „to”. Jeśli natomiast istnieje możliwość wykonania projektu samodzielnie, zwykle oznacza to, że przepadam na wiele godzin bez wieści, świetnie bawiąc … Czytaj dalej

15 zaskakujących faktów o Wielkiej Brytanii

Ostatnim wpisem dotyczącym Edynburga planowałam zakończyć wątek Szkocji, jednak gdy zaczęłam przeglądać notatki to zdałam sobie sprawę, że jest jeszcze spora garść ciekawostek, a także istotnych informacji, którymi chciałabym się z Wami podzielić, a które pierwotnie zostawiłam na cykl travel diary, jednak ten nieopatrznie gdzieś mi umknął.

Instagram 3 lata później

O ile w ubiegłym roku całkowicie zapomniałam, że to właśnie w lutym przypada rocznica założenia przeze mnie konta na Instagramie, tak w tym postanowiłam ją nieco wyprzedzić w czasie, bo i okazja ku temu szczególna. Codziennie dostaję od Was dziesiątki komentarzy pod publikowanymi zdjęciami i przyznam szczerze, że o ile większość z nich, jeżeli nie wszystkie, jest … Czytaj dalej

Odkrywając Edynburg

Chociaż od naszego powrotu minął już sporo ponad miesiąc, to gdy przygotowywałam zdjęcia do tego tekstu, czułam jakbym znów znalazła się w samym sercu Szkocji. Dlatego tym bardziej żałuję, że jedynie połowicznie udało nam się zobaczyć to niewątpliwie wspaniałe miasto, ale z drugiej strony, jest to przecież świetny powód, by jeszcze kiedyś tam wrócić.

Z wizytą w Glasgow

Mój plan miał bardzo proste założenie – wpierw wykorzystać pomysły związane z przedświąteczną gorączką, po czym spokojnie wrócić do relacji z minionej podróży. Wyszłam wtedy z założenia, że okres świąteczny ma na tyle krótką datę ważności, że warto odstawić wszystko inne, by wykorzystać ten wyjątkowy czas w bieżących tekstach. Moja podróż do Szkocji już się odbyła, nic … Czytaj dalej