W rytmie Świąt

Rok temu tak bardzo zaabsorbowały mnie świąteczne reklamy, że nim się obejrzałam, straciłam na nich z dobre 2 godziny, siedząc na YouTube. Do dziś moją ulubioną stanowi brytyjska propozycja sieci John Lewis z 2014 roku (tak, ta z pingwinami) i pewnie gdybym na nowo zaczęła ją katować, to łezka znowu zakręciłaby się w oku. W tym sezonie … Czytaj dalej

Santorini Travel Diary

Minął już ponad miesiąc. W zasadzie to nigdy wcześniej nie miałam tak długiej przerwy. Nawet gdy jeszcze nie prowadziłam bloga, to zwykle rozbijałam się chociaż o dzienniki, a jednak od tych 5 tygodni zaległa głucha cisza. Nie powiem, że działanie było w jakikolwiek sposób zamierzone, ale wcale nie było też zaskoczeniem, przynajmniej dla mnie. Prawdę … Czytaj dalej