Sunset

Dużo ostatnio myślałam o mojej pracy, o tym ile mnie ona kosztuje i co otrzymuję w zamian. O tym, jak bardzo zmieniłam swoje podejście do pieniędzy i do jakości, nie tylko tej konsumpcyjnej. O tym, że w końcu potrafię powiedzieć „nie” i że choćbym bardzo chciała, nie zatrzymam czasu.

Instagram. Oderwana rzeczywistość?

Chciałam Wam to podsunąć na Facebooku, ale po dwóch podejściach stwierdziłam, że jednak warto poświęcić temu nieco dłuższą chwilę. Oglądaliście może odcinek 3×01 serii Black Mirror (pol. Czarne lustro) o tytule Nosedive (pol. Na łeb, na szyję)? Jeśli nie, rozwińcie poniżej, a znajdziecie krótki trailer, będzie Wam łatwiej połączyć ciąg dalszy.

Kolacja Sen Nocy Letniej

Na ten jeden wieczór, cały plac Defilad zamienił się w usłany kwiatami, ziołami i paprociami, leśny ogród przesycony magią. Do elegancko przystrojonych stolików, pokrytych bielą i szarością, zasiadło 450 osób, aby w tę jedną noc, przy łagodnych dźwiękach muzyki, świętować letnie przesilenie.

W rytmie Świąt

Rok temu tak bardzo zaabsorbowały mnie świąteczne reklamy, że nim się obejrzałam, straciłam na nich z dobre 2 godziny, siedząc na YouTube. Do dziś moją ulubioną stanowi brytyjska propozycja sieci John Lewis z 2014 roku (tak, ta z pingwinami) i pewnie gdybym na nowo zaczęła ją katować, to łezka znowu zakręciłaby się w oku. W tym sezonie … Czytaj dalej

Résumé .#21 – przegląd września

Nie wiem gdzie mi się podział wrzesień, mało tego, nie mogę się pozbyć wręcz wrażenia, jakby ominęło mnie dosłownie kilka tygodni życia. Nim się obejrzałam, upłynął także pierwszy tydzień października i w efekcie résumé również pojawia się później, niż kiedykolwiek wcześniej, ale mam nadzieję, że wybaczycie mi ten poślizg, w końcu inspiracje nigdzie się nie wybierają.

Minimalistyczne mapy do wnętrz

Pamiętacie jeszcze tekst poświęcony alternatywnym rozwiązaniom do wazonów? Już od kilku dobrych lat staram się szukać nietuzinkowych pomysłów na aranżacje wnętrz, bo choć piękna klasyce zazwyczaj trudno jest odmówić, to jednak równie często jest ona po prostu nudna. W moim mieszkaniu prawdopodobnie nie zobaczycie nigdy obrazów, czy zdjęć powieszonych na ścianach, za to pełno w nim minimalistycznych … Czytaj dalej

O przeszłości i przyszłości. O blogu

Już od momentu, w którym zaczęłam proces kreacji tego bloga, o tworzeniu tekstów nawet nie wspominając, na swój sposób stał się on nieodłączną częścią każdego kolejnego dnia. Wiedziałam, że początki będą trudne, można powiedzieć, że zaczynając, zacisnęłam zęby na najgorsze, jednak po grubo ponad dwóch latach trudno dalej mówić o początkach.