Dawno nie było tu żadnego DIY, więc pomyślałam, że skoro i tak robię dla siebie clipboard, to przy okazji podrzucę i Wam ten pomysł, zwłaszcza, że finalnie wyszły mi z tego dwa projekty (będzie coś dla miłośników fotografii typu flatlay).

Od dwóch dni rozglądałam się po sklepach papierniczych za clipboardem (wiecie, to ta teczka z klipsem trzymającym dokumenty np. podczas prezentacji), niefortunnie wyszło na to, że oczekiwałam najwyraźniej zbyt wiele, bo znalezienie egzemplarza w białym kolorze okazało się być nie do zrobienia, a przynajmniej nie w moich okolicach. Przyznaję też, że niespecjalnie chciało mi się wyruszać gdzieś dalej za taką drobnostką, a zamawianie jej przez Internet byłoby fanaberią, zwłaszcza, że produkt kosztował jakieś 5-6 zł, a przesyłka około 10-12 zł. Odkopałam więc w którymś kartonie z dokumentami mój stary clipboard, jednak problem polegał na tym, że był w okrutnie brzydkim, bo zielonym kolorze (i tu ciekawostka – w dzieciństwie był to mój ukochany kolor, obecnie nie jestem wstanie go znieść, a już zwłaszcza na ścianach, do tego stopnia, że niejednokrotnie szukając mieszkania, odrzucałam wszystkie te, które miały zielone ściany w pokojach). Wypadało coś z tym fantem zrobić, więc ponownie zostałam bohaterem w swoim domu.

.niezbędnik

→ okleina samoprzylepna (dostępna w każdym markecie budowlanym)
→ nożyczki lub nożyk do cięcia papieru
→ ołówek
→ clipboard
→ przeźroczysta taśma klejąca (opcjonalnie)

(aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie, kliknij w obrazek)

.jak to zrobić?

1. Na samym początku odmierzamy dwie długości A4, po czym dodajemy po kilka milimetrów okleiny z każdego boku, aby na końcu móc pokryć także krawędzie teczki.
2. Najtrudniejszą częścią jest nacięcie miejsca na klips i tu przyznaję, że osobiście zrobiłam to na oko, używając do tego bardzo ostrych nożyczek, które zastąpiły mi nożyk (proces wykonałam przed oderwaniem papieru).
3. Okleinę przyklejamy stopniowo począwszy od góry, palcami cały czas wygładzając powierzchnię, aby zapobiec powstawaniu bąbelków powietrza (na raz nie odklejamy więcej, niż kilka centymetrów).
4. Jeżeli weźmiemy zbyt mało zapasu, boki mogą nam się lekko rozchodzić, dlatego warto mieć wtedy pod ręką przeźroczystą taśmę klejącą, aby na końcu zabezpieczyć krawędź, sklejając ze sobą końcówki.
Ważne: jeżeli napotkacie trudności z precyzyjnym odmierzeniem nacięcia przy klipsie (pkt. 2), podważcie go czymś ostrym i nadmiar okleiny wciśnijcie pod spód.

(aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie, kliknij w obrazek)

Ile nas wyniesie taka przyjemność? Teczka to koszt około 6 zł, w zależności od firmy, natomiast okleinę o szerokości 67,5 cm kupiłam za 12 zł/mb, przy czym ja zdecydowałam się tylko na 60 cm, więc arkusz wyniósł mnie lekko ponad 7 zł (i naprawdę dużo mi z niego zostało). Nie wiem czy pamiętacie, ale w lipcowym tekście tła do zdjęć w fotografii lifestylowej, pokazywałam Wam płytę MDF oklejoną imitacją drewna. Druga strona była czysta, więc pomyślałam, że przykleję tam to, co mi pozostało. Rezultat? Zyskałam marmurowe tło do zdjęć, którego efekt możecie zobaczyć poniżej :)

(aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie, kliknij w obrazek)

Również i w tym przypadku cena nie jest wysoka, ponieważ sklejka o wymiarach 45×45 cm to koszt w granicach 4-5 zł, już z precyzyjnym docięciem w sklepie budowlanym (np. w OBI czy Castoramie). Nie musicie więc kupować prawdziwego marmuru ani takich też stolików, by zyskać ciekawą alternatywę dla zdjęć lifestylowych typu flatlay. Płyta zmieści się za każdą szafą (jak i w niej), także miejsca też specjalnie nie potrzeba szukać. Więcej alternatywnych teł fotograficznych do zdjęć z perspektywy lotu ptaka znajdziecie w podlinkowanym już wcześniej tekście z lipca tego roku, a jeszcze inne, tym razem z białych desek – tutaj.

.kalendarz

No i najważniejsze, bo niemalże o tym zapomniałam. Po co w ogóle był mi ten clipboard? Otóż bardzo zależało mi na wyeksponowaniu na biurku comiesięcznego wydania kalendarza Kerrie Hess. Jeżeli bylibyście nim zainteresowani, zapiszcie się do newslettera autorki pod tym linkiem, a co miesiąc otrzymacie nową stronę do pobrania i wydruku.

Mam nadzieję, że taka alternatywa dla ciężkich płyt marmurowych okaże się pomocna miłośnikom fotografii lifestylowej (ale i także kulinarnej) :) Bądź co bądź, z marmurem w tle można wykonać naprawdę przepiękne i eleganckie zdjęcia.

26 odpowiedzi

Odpowiedz

Trafiłam do Ciebie bo widziałam Twoje wystąpienie na SeeBloggers. Piękne zdjęcia na Instagramie, fajne porady na blogu. Kalendarz Kerrie Hess przepiękny, ale w tym roku już go nie ma za darmo i nawet w sklepie nie widzę :(

Odpowiedz

Pamiętam, że gdy pierwszy raz poszłam na dział z okleinami, to przeżyłam prawdziwe fotograficzne katharsis – zalała mnie wtedy fala pomysłów i różnych koncepcji, że aż nie wiedziałam, w którym miejscu zacząć. Ogrom nowych możliwości bez potrzeby kupowania nowych mebli, by osiągnąć zamierzony efekt, to coś, czego wtedy potrzebowałam :)

Odpowiedz

Ach, to jest coś, czego wciąż mi brakuje – nigdzie nie mogę upolować takiej skrzynki! W okolicy same hipermarkety, brak lokalnych warzywniaków :/

Odpowiedz

Genialny pomysł, ogromnie się cieszę, że wpadłam na ten post! Myślę, że już dzisiaj zahaczę o castoramę :)

Odpowiedz

Mam nadzieję, że znalazłaś to, czego szukałaś, a nawet więcej. Wzorów jest tak wiele, że niewiadomo na który się zdecydować, a jakie możliwości fotograficzne one stwarzają! :)

Odpowiedz

Tak, znalazłam, jestem teraz zajawiona na okleiny na całego, muszę uważać, żeby całego domu nie zakleić :D

Odpowiedz

Mam dostęp do różnych desek m.in: dlatego że tata stolarz, ale pomyślałam gdzie ja będę te deski przechowywać, dlatego tak jak Ty wpadłam na pomysł okleina meblowa i tak oto kupiłam 5 sztuk różnych imitacji desek, koszt jednego małego arkusza 50×50 3 zł, brawo ja :). Teraz pozostało mi polować na skrzynki drewniane, bo ta będzie miała kilka zastosowań i m.in. tło do fotografii.

Odpowiedz

‘Marmur’ jest rewelacyjny, że też na to nie wpadłem :D. Na razie – być może komuś się przyda – upolowałem w małym warzywniaku starą skrzynkę na jabłka, rozebrałem ją na części i z dłuższych desek tworzę ‘blat’ (przykłady na Instagramie: http://bit.ly/filip_turowski). Koszt: 0 zł :)

Odpowiedz

W końcu skusiłam się na Twój pomysł, poleciałam do Leroy Merlin, dorwałam kawałek marmurowej okleiny + darmowy skrawek kartonu, i takim sposobem w 5 minut, kosztem 10 zł stworzyłam moje wymarzone tło do zdjęć! Dziękuję!

Odpowiedz

Moje serce od razu urosło – bardzo, bardzo mi miło, że ten pomysł przypadł Ci do gustu i że dałaś o tym znać! :)

Odpowiedz

Bardzo ładnie Ci to wyszło :) Z zielonym mam taką samą historię. Bardzo lubiłam w dzieciństwie a teraz omijam szerokim łukiem :)

Odpowiedz

Same perełki :)

Odpowiedz

Świetny pomysł i pięknie wygląda. :) Już od dłuższego czasu planuję zrobić coś takiego, ale na planach się kończyło, więc teraz mnie trochę zmotywowałaś. :D

Odpowiedz

Kalendarz juz wydrukowany zdobi moj stolik nocny :) Uwielbiam grafiki Kerrie!
Zwykle umieszczam kalendarz w ramce na zdjecia, ale taki clipboard prezentuje sie rowniez bardzo ciekawie.

Odpowiedz

Wow, genialny pomysł! I takie dwustronne tło do zdjęć to chyba sobie sprawię, nawet mam już pomysł co okleję! :)

Odpowiedz

Super masz pomysły Adrianno:)

Odpowiedz

tak minimalistycznie, tak atrakcyjnie. :)

Odpowiedz

coraz bardziej lubię posty DIY ! :)

Odpowiedz

Fajny, niedrogi pomysł.

Odpowiedz

świetny pomysł :)

Odpowiedz

Powiem szczerze, że wcześniej jakoś nie bardzo chciałam zabrać się za okleiny samoprzylepne, ale chyba pora to zmienić, bo efekt naprawdę świetny! Lecę do osławionego Lerła po kawałek “marmuru” albo rustykalnego drewna ;)

Odpowiedz

Ja mam zielone ściany w studenckim pokoju i na pewno sobie takich w swoim własnym już nie zafunduję :D Co do tła – świetne! Muszę rozejrzeć się za taką okleiną, póki co szukam białego tła, bo nie mam. Bardzo lubię Twoje wpisy tego typu :)

Odpowiedz

To polecam niezawodny arkusz białego brystolu :)

Odpowiedz

Same ochy i achy ślę!

Odpowiedz

Genialne! Pewnie jeszcze w tym tygodniu wyląduję w markecie budowlanym w poszukiwaniu oklein ;)

Odpowiedz

A jest w czym wybierać! ;)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.