Od samego rana pracowałam dla Was nad zupełnie innym tekstem, jednak gdy kilka godzin temu, moja przyjaciółka podesłała mi link zawierający jedną z najbardziej rozczulających reklam, jakie kiedykolwiek zdarzyło mi się obejrzeć, uznałam, że nie mogę odmówić sobie tego, by natychmiast się nią z Wami podzielić. A przy okazji podrzucić także kilka innych, równie mocno chwytających za serce. Obejrzenie ich wszystkich zajmie Wam kilka dobrych chwil, ale zapewniam Was, że nie pożałujecie ani minuty spędzonej przed ekranem.

Temat reklam jest mi dość bliski, zarówno ze względu na kierunek studiów (Communication Design), jak i moje ogólne zainteresowanie tematem, nie wiem czy pamiętacie, ale kiedyś pokazywałam Wam świetną kampanię marki Dilmah, o której więcej możecie przeczytać tutaj. Tym razem jednak, w związku z nadchodzącymi Świętami Bożego Narodzenia, mam dla Was niesamowitą dawkę wyciskaczy łez. I nie przesadzę, jeżeli napiszę, że to jedne z najpiękniejszych reklam, jakie kiedykolwiek widziałam.

.#1

Tegoroczna propozycja brytyjskiej sieci domów towarowych, której nie można odmówić absolutnego przodownictwa w zakresie tworzenia świątecznych reklam. John Lewis z roku na rok generuje potrzebę zaopatrywania się w coraz większą liczbę chusteczek.

Źródło: John Lewis, YouTube

.#2

Tym razem propozycja od hiszpańskiej agencji Leo Burnett Madrid, której za inspirację posłużyła twórczość Pixara. To również reklama z tego roku.

Źródło: Loterías y Apuestas del Estado, YouTube

.#3

Bohater książek Judith Kerr, kot Mog, który uwielbia wpadać w tarapaty, został również główną postacią w reklamie Sainsbury’s, brytyjskiej sieci hipermarketów.

Źródło: Sainsbury’s, YouTube

.#4

Edeka, jedna z największych niemieckich korporacji, wypuściła w tym roku reklamę, która wzbudziła we mnie bardzo skrajne uczucia. Z jednej strony całość jest przedstawiona w drastyczny sposób, z drugiej – to przytłaczająco smutna historia. Trudno jest mi sobie wyobrazić, że człowiek może znaleźć się w sytuacji, w której aby uszczknąć sobie kawałek miłości od najbliższych, musi uciec się do upozorowania własnej śmierci. Rozdzierająca jest także myśl, że w dzisiejszych czasach nie jest to wcale odosobniony przypadek.

Źródło: Edeka, YouTube

.#5

I po raz kolejny John Lewis, tym razem z reklamą z roku 2013. Dajcie jej czas do końca – jest wspaniała.

Źródło: Blink, Vimeo

.#6

Raz jeszcze Sainsbury’s, tym razem pokażę Wam ich ubiegłoroczną propozycję.

Źródło: Sainsbury’s, YouTube

.#7

I na koniec mój absolutny faworyt, którego oglądałam niezliczoną ilość razy. John Lewis i reklama z ubiegłego roku.

Źródło: John Lewis, YouTube

Która z propozycji spodobała Wam się najbardziej? A może znacie jeszcze inne świąteczne reklamy, które są równie pięknie wykonane? Bo wiecie, Christmas is for sharing :)

Main photo: screen from this advert.

15 odpowiedzi

Odpowiedz

świetny post! wielu z tych reklam znałam :-)

Odpowiedz

Reklamy John Lewis są co roku genialne <3 Ale w tym roku numer 4 jest przyczyną mojego największego wzruszenia :)

Odpowiedz

Genialne!! Ale brakuje mi tu reklamy Coca-Coli :P

Odpowiedz

Do czytania tego postu musiałam zaopatrzyć się w paczkę chusteczek. Tegoroczna reklama corocznej hiszpańskiej loterii naprawdę porywa za serce. John Lewis przeszedł samego siebie. Chociaż także wolę reklamę z zeszłego roku :) Poziom wzruszanie nie do opisania.

Odpowiedz

Pocieszam się myślą, że nie byłam jedyną osobą, której zakręciła się łezka w oku ;) Od lat żaden film mnie tak nie wzruszył jak właśnie te reklamy :)

Odpowiedz

Ok, teraz właściwie mogę przyznać, że jestem od nich uzależniona. Każdą z nich obejrzałam po kilka razy :D

Odpowiedz

niełatwo obejrzeć takie reklamy w sobotni poranek! święta jednak wzbudzają we mnie dość skrajne uczucia – z jednej strony bezbrzeżną radość, uciechę z dni, które będę mogła spędzić wyłącznie z najbliższymi, ale z drugiej smutek, bo właśnie w takim czasie najsilniej odczuwa się brak tych, którzy odeszli. przerażające jest to, że są tacy, którzy zostają sami na święta.
ściskam!

Odpowiedz

Tym bardziej powinniśmy być w tym okresie “tu i teraz”, wykorzystując każdą jedną chwilę, ciesząc się tym co mamy i, mam nadzieję, wykorzystując to w pełni. Na co dzień nierzadko cały czas pędzimy, wciągnięci w wir bieżących spraw, nie zawsze udaje nam się zatrzymać wtedy, gdy powinniśmy, zapominamy, pomijamy, później czasami żałujemy – Święta są wspaniałą okazją do zatrzymania się i rozejrzenia. Nie możemy zapominać o tych, których już z nami nie ma, ale nie powinniśmy także umartwiać się w te dni – skupmy się na tych, którzy są obok i bądźmy pełni życzliwości, to tak wiele zmienia. Mocne uściski dla Ciebie :)

Odpowiedz

No weź takie wyciskacze łez mi tutaj serwujesz z rana. Wszystkie rewelacyjne, przy wszystkich uroniłam chociażby łezkę. You made my day.

Odpowiedz

<3

Odpowiedz

odkąd obejrzałam “Marsz pingwinów” kocham wszystko co z pingwinami. ;)

Odpowiedz

Popłakałam się przy 1…i chyba wrócę to jutro. Tak sobie pomyślałam o moich śp. dziadkach…Oni są już na innej planecie, a ja nie mam szans by przenieść się tam chociaż na chwilę. Mogę jedynie wspominać, myśleć, modlić się…To niby dużo, ale nie wystarczająco by poczuć ulgę z tęsknoty, która rozwala moje serce.

Odpowiedz

Mam naprawdę szczerą nadzieję, że ciepło najbliższych ukoi Cię w te Święta, a uczucia choć silne i skrajne, pozwolą Ci mimo wszystko odpocząć i uśmiechnąć się, napełniając szczerą radością. Ściskam Cię Justynko!

Odpowiedz

Dziękuję:*

Odpowiedz

Tę z manekinami widziałam bardzo niedawno, gdy szukałam nowych filmów krótkometrażowych! :) Niemiecka reklama z dziadziusiem zadziałała na mnie bardzo podobnie jak na Ciebie. Tym bardziej, że w pewien sposób mam blisko do historii, w której ktoś ciągle czeka w święta na jedną osobę… bolą mnie komentarze, od jakich roi się teraz w sieci, że ten dziadek na pewno sobie zasłużył na samotność. Ale cóż, mam wrażenie, że niektórzy nie są w stanie zrozumieć pewnych rzeczy. Obejrzałam wszystkie reklamy, “zrobiłaś” mi święta dziś, że się tak wyrażę! Z pingwinkami faktycznie najlepsza, choć ta księżycowa również bardzo mnie urzekła. :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.