If you don’t go after what you want, you’ll never have it. If you don’t ask, the answer is always no. If you don’t step forward, you’re always in the same place. — Nora Roberts

Minione dwa lata podsumowałabym jako niekończące się pasmo podejmowanych prób i wyciąganych wniosków, ale także, a może przede wszystkim, jako kształtowanie celów – zarówno tych w postaci punktów kontrolnych, jak i samych w sobie. W końcu jednak przyszedł czas na chwilę refleksji nad dotychczasowymi realizacjami i odpowiedzenie sobie na pytanie – dokąd zmierzam z blogowaniem, bo chyba w pewnym momencie zapomniałam, co jest dla mnie naprawdę ważne.

.skąd potrzeba zmian?

Lektura najnowszej pozycji Jasona Hunta, o której wspominałam Wam tutaj, przyspieszyła tylko proces wdrażania zmian, z którymi nosiłam się już chyba od początku tego roku, zwykle jednak kończyło się na mówieniu o planach, zamiast na faktycznym działaniu. Nieustannie wmawiałam sobie, że czas nie ten, że za dużo się dzieje, że później będzie lepiej na takie rewolucje, aż zrozumiałam, że nigdy nie będzie idealnej pory, ponieważ moje życie nie stoi w miejscu. Każdego dnia idę przed siebie, przeżywając, planując, zmieniając, będąc. Nie istnieje więc idealny czas na zaplanowanie zmian, ponieważ nie wiemy, co nas czeka jutro. Mamy jednak możliwość zbliżenia się do naszych pragnień, każdego dnia robiąc chociaż jedną małą rzecz, mogącą pomóc nam w tych dążeniach, a więc wracając do cytatu z początku wpisu: If you don’t go after what you want, you’ll never have it. […] If you don’t step forward, you’re always in the same place. Dlatego zamiast ponownie kończyć na szumie bez działania, uznałam, że przejdę się kilka kroków.

Zmiany, które możecie dziś zauważyć, są wynikiem przede wszystkim moich refleksji z ostatnich dwóch lat prowadzenia bloga. Przez ten czas podejmowałam się różnych, często dziwnych, tematów i działań, próbując odszukać obszar, w którym czułabym się dobrze. Jeśli ktoś Wam kiedyś powie: nie wymyślaj tematów pod publikę, to pewnie będzie miał rację, ale jeśli doda: pisz tylko o tym, czym się interesujesz, to może się pomylić. Od 17. roku życia po uszy siedzę w dietetyce i zdrowym odżywianiu, od tego zresztą wyszłam w pierwszych tekstach pojawiających się na blogu. Żadne tematy później nie były dla mnie tak trudne i niewygodne, jak właśnie dietetyczne. Szczerze? Nie znosiłam ich poruszać, ba, zmuszałam się poniekąd do pisania tych tekstów, sugerując się maksymą: pisz o tym, co wiesz. Ale nie wiedziałabym tego, gdybym nie spróbowała.

.nowy etap w blogowaniu

Gdy ruszałam z blogiem, nie interesowały mnie obszary związane z wystrojem wnętrz, czy, o zgrozo!, projektami typu zrób to sam (DIY), pasję do nich odkryłam w trakcie prowadzenia Alabasterfox. Dwa lata temu miałam może ze 100 osób, które śledziły mnie na Instagramie, nigdy nie traktowałam poważne tej aplikacji, a z pewnością nie myślałam o niej tak rozwojowo, jak ma to miejsce w dniu dzisiejszym. Gdybyście mi wtedy powiedzieli, że za dwa lata będę rozważała porzucenie blogowania na rzecz fotografii, powiedziałabym, że bredzicie (ostatecznie odnalazłam balans). Minimalizm modowy, ogólnojęta estetyka, design… to wszystko zawitało do mojego życia w najmniej oczekiwanym momencie, w miarę realizacji tych wszystkich dziwnych, raz lepszych, raz gorszych koncepcji, w miarę podejmowania tematów na ślepo, podpatrywania innych, a wszystko w celu znalezienia inspiracji, aż zdałam sobie sprawę, dokąd to wszystko powinno zmierzać i, co ważniejsze, czego ja w ogóle od tego blogowania chcę. No właśnie, a czego? Życiowej inspiracji. Chcę brać i dawać, dawać i brać, szukać inspiracji dla siebie i zaszczepiać ją w innych. Chcę pokazać Wam, że nie trzeba być profesjonalnym fotografem, by robić ładne zdjęcia, ani posiadać sprzętu z najwyższej półki, że można podróżować do pięknych miejsc niewielkim kosztem, a także urządzić w taki sam sposób inspirującą przestrzeń.

Jestem estetką, uwielbiam piękno, ludzi i dzielenie się dobrymi rzeczami. Łapanie chwil i przeżywanie to jedne z tych elementów, które cenię sobie w życiu najbardziej. Fotografia stała się moją pasją, a podróżowanie na dobre weszło w krew, stając się dosłownie nieodłączną częścią mnie. I to właśnie tym chciałabym się z Wami dzielić, wierząc, że moje doświadczenia i metody, nierzadko zainspirują Was do odkrywania i robienia nowych rzeczy.

.jak odpowiadaliście w ankiecie?

Zanim blog zaliczył weekendowe zamknięcie, w krótkiej ankiecie, zamieszczonej kilka dni temu, zapytałam Was o dotychczasowe refleksje związane z Alabasterfox. Dzięki Waszym odpowiedziom, za które ogromnie dziękuję, bo przyniosły mi bardzo wiele przydatnych informacji, utwierdziłam się w przekonaniu, że moje teraźniejsze i przyszłe działania nie będą wcale takim złym posunięciem :) Trochę mi ulżyło, bo zastanawiałam się, jak zareagujecie, ale też cicho liczyłam na naszą zgodność co do kilku kwestii. Chcecie wiedzieć jak odpowiadaliście?

  • najczęściej pojawiającą się odpowiedzią, co do częstotliwości pojawiania się nowych wpisów, było wskazanie na 2 teksty tygodniowo. Zaraz później wielu z Was podało 1 na tydzień, natomiast trzecie miejsce na podium zajął wynik 3 tekstów tygodniowo
  • bez wątpienia raczej nie tryskaliście entuzjazmem na wpisy dietetyczne i kulinarne, a przynajmniej lwia część z Was, bo to właśnie one były najczęściej pojawiającymi się odpowiedziami na pytanie: które kategorie nie zrobiłyby Ci różnicy, gdyby nagle zniknęły z bloga? Zaraz za nimi pojawiło się Życie i społeczeństwo.
  • z uśmiechem na ustach analizowałam wyniki dotyczące kategorii wpisów, które najchętniej czytacie. Na pierwszym miejscu znalazła się fotografia, zaraz później blogowanie, podróże i DIY. I za to Was uwielbiam, bo to dla mnie spory kop motywacyjny!
  • połowa z Was chciałaby mnie widzieć na Snapchacie, a druga połowa uważa, że Instagram i Facebook są wystarczające. Niemalże nie było niczego pomiędzy ;) Podobnie sprawa wygląda z newsletterem, tyle że tutaj głosy rozkładały się głównie na “tak” lub “nie wiem”. Jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji – w obu tych kwestiach
  • i w końcu tematyka, której tu nie ma, a którą chcielibyście zobaczyć. W dużej mierze odpowiada Wam dotychczasowy zakres, jednak sporo z Was wskazało w kierunku mody. Moi Drodzy, od razu zapewnię, że outfitów tu nie zobaczycie, ale sporadyczne inspiracje dotyczące trendów już od dawna chodziły mi po głowie, dlatego niewykluczone, że od czasu do czasu wpadnie coś tego typu do zakładki Styl życia.

.alabasterfox 2.0

Chciałabym Wam także przybliżyć zmiany, które zaszły, a także te, które wciąż są aktywnie wdrażane:

  • po dwóch latach nadszedł czas na zmianę identyfikacji wizualnej bloga, co za tym idzie, pożegnałam się ze starym logo, na rzecz minimalistycznego fontu (ulubiony Muller). Kolory przewodnie to niezmiennie biel i czerń z dodatkiem wygaszonego złota (hex #C39F76). W sekcji kontakt pojawiły się także logotypy do pobrania, jako iż często zdarza się, że blogerzy potrzebują ich wzajemnie od siebie przy okazji wspólnych projektów czy gościnnych wpisów
  • zniknęły kategorie: życie i społeczeństwo, inne, dietetyka oraz kuchnia
  • stare wpisy zostały odpowiednio dopasowane do istniejących zakresów tematycznych, całą resztę znajdziecie w Stylu życia bądź pod tagami, których spis już niebawem pojawi się w nawigacji bloga – przygotowuję ją głównie z myślą o osobach, które dopiero wpadną po raz pierwszy na Alabasterfox :)
  • kategorie przewodnie to przede wszystkim fotografia, podróże, blogowanie i wnętrza
  • zaktualizowane i przejrzyste archiwum wszystkich wpisów w postaci chronologicznej listy tematów to moja mała perełka
  • w ciągu najbliższego miesiąca z bloga zniknie kilka wpisów, niektóre natomiast zostaną zaktualizowane, a inne nieco przekształcone i udostępnione na nowo, wszystko to w ramach oczyszczenia przestrzeni i wykorzystania… niewykorzystanego potencjału. Coraz większą wagę przywiązuje do ponadczasowości, a szkoda, by w czeluściach archiwum marnowały się treści, które mogą zyskać drugie życie za pomocą lekkiego tuningu
  • główne kanały społecznościowe bloga to niezmiennie Facebook oraz Instagram
  • postanowiłam całkowicie spolszczyć bloga, bo muszę przyznać, że dotychczasowy mix nazewnictwa niektórych tagów, kategorii i podstron, działał mi lekko na nerwy – po prostu brakowało mi w tym konsekwencji. I o ile Instagram prowadzę po angielsku, tak blog chciałabym, aby był kierowany głównie do polskojęzycznych czytelników
  • na koniec pochwalę Wam się też (nie)małym wyczynem – nareszcie skonfigurowałam SEO! (a zajęło mi to raptem dwa lata).

Blog Alabasterfox powstał z chęci i potrzeby nieustannego rozwoju, odkrywania nowych rzeczy, poznawania ludzi o podobnych zainteresowaniach i przede wszystkim – by odkrywać siebie i swoje pasje. I tak też się stało, znalazłam pasje do rzeczy, które finalnie bezpośrednio wpłynęły na dalszy rozwój tego miejsca i teraz to właśnie im chciałabym się poświęcić bez reszty. Z miłości do podróży, fotografii i piękna. Blog estetki uwielbiającej kawę i makaroniki, która mogłaby spędzić całe życie podróżując z aparatem i laptopem w plecaku. Wersja mnie wciąż ta sama, tyle że teraz znacznie bardziej świadoma własnych pragnień i celów. Trzymajcie kciuki!

No i oczywiście – koniecznie dajcie znać co myślicie :)

38 odpowiedzi

Odpowiedz

Super, że zdecydowałaś się na zmiany i ujednolicenie bloga. Wszystko wygląda ładnie, schludnie i bardzo przejrzyście, czego chcieć więcej?! :)

Odpowiedz

Ale zostawisz te wpisy kuchenne, te archiwalne? Bo ja chciałam z wielu skorzystać np. z rafaello!

Odpowiedz

Tak, one zostają :)

Odpowiedz

Adrianna, dalas mi do myslenia, bo ja tez przymierzam sie do zmian, i tez od zawsze moim tematem byla dietetyka, i bezskutecznie probowalam kogokolwiek nim zainteresowac, zaden z moich blogow i tekstow na ten temat nie chwycil, ale po drodze stwierdzialam, ze moja pasja stalo sie blogowanie, dlubanie w roznych narzedziach i poszukiwanie motywacji, i to bardziej chwyta na blogu. A co do dietetyki, to ten temat jest chyba tak juz obsadzony w internecie, ze nie sposob cokolwiek z nim zrobic (choc, zdradze Ci, ze jedyne wpisy na te tematy, ktore dobrze dlugofalowo sobie radza u mnie na blogu, to te ktore “obstawilam” pinami i bezustannie przypinam i przepinam na Pinterescie, SEO, linki z Pinterestu, prowadza na bloga). Sprobuj tego kanalu, bo z Twoimi super fotkami bedziesz tam wymiatac. Pozdrawiam serdecznie Beata

Odpowiedz

To muszę Ci się przyznać, że odkąd prowadzę Alabasterfox, moja decyzja o porzuceniu dietetyki była jak dotąd najbardziej… uwalniającą. Z wciąż niewiadomego powodu, naprawdę nie leżały mi te obszary tematyczne, pomimo iż zasób wiedzy miałabym pewnie jeszcze na 50 kolejnych tekstów, a sama dietetyka towarzyszy mi przecież od 8 lat niemalże każdego dnia.
Z kolei co do Pinterestu – muszę w końcu zainteresować się tym serwisem, bo póki co używałam tylko na własne potrzeby a to i tak “z doskoku”.

Odpowiedz

jest pięknie! ach to niezastąpione SoloPine :)

Odpowiedz

Naprawdę uwielbiam ich projekty i nie licząc koślawych początków, pierwszych prób i błędów związanych z motywami, których używałam, tak od 1,5 roku nie rozstaję się z SoloPine. A ich wsparcie – świetnie zorganizowane i bezcenne.

Odpowiedz

zgadzam się. też miałam ich theme przez długi czas i byłam super zadowolona. pewno jeszcze kiedyś do nich wrócę :)

Odpowiedz

jestem bardzo “za” dwiema sprawami: po pierwsze za recyklingiem treści, po drugie za “przygaszonym złotem” jako trzecim kolorze – obie rzeczy to strzały w dziesiątkę! będę obserwować i kibicować dalej!

Odpowiedz

Zmiany są zawsze motywujące, powodzenia! Bardzo spójnie wszystko wygląda i całe merytoryczne przygotowanie brzmi też bardzo sensownie:) Czy po tych ostatnich analizach, masz może wiedzę, ilu z Twoich czytelników jest blogerami czy osobami w jakimś stopniu związanymi z blogosferą, a ilu jest niezależnych? Często mnie to zastanawia w takim bardziej ogólnym wymiarze, na ile blogerzy piszą dla innych blogerów, a na ile trafiają do tzw. szerszego targetu?

Odpowiedz

Przyznam szczerze, że nie pytałam o tę kwestię, głównie dlatego, że ankieta tym razem nie skupiała się na tym “kim” jest czytelnik, tylko “jak” odbiera publikowane przeze mnie treści :)
Ale być może zainteresuje Cię badanie z marca 2015 roku: https://www.alabasterfox.pl/wyniki-badania-czytelnictwa-blogow/ a bardziej jego wyniki :)

Odpowiedz

O świetnie, na pewno zajrzę do tego badania, dziękuję :)

Odpowiedz

Super zmiany! Książka Jasona Hunta też mnie do kilku zmotywowała, ale jeszcze nie miałam okazji się za to zabrać. A nowy szablon jest piękny, chociaż przyznam, że poprzedni też bardzo mi się podobał :)

Odpowiedz

Jestem absolutnie zachwycona nową wersją! Przepiękny szablon i niesamowite zmiany. Trzymam kciuki za wszystko Kochana! Poza tym podziwiam za SEO, coś czuję, że mi to zajmie zdecydowanie więcej czasu.

Odpowiedz

Przypomnij mi o tej kwestii gdy tylko się spotkamy :)

Odpowiedz

Komentuję rzadko, najczęściej czepiając się wyglądu i kodu strony. Zrobiłaś postępy, ogromne. Gratuluję. To jeden z kilku blogów, w których dominuje prosty szablon bez zbędnych świecidełek. Cała reszta w blogosferze musi dorosnąć.

Odpowiedz

Tylko czy tak od razu dorosnąć? Minimalizm nie jest dla każdego, nie każdy się w nim odnajdzie i nie do każdego pasuje, a to bardzo ważne, aby nawet sam wygląd bloga, komunikował zgodnie z tym, kim jesteśmy i z czym dobrze się czujemy :) Dopóki po blogu nie latają motylki za kursorem, to myślę, że nasza blogosfera nie jest taka zła w kontekście wizualnej strony blogów. Ale wiadomo – co kto lubi.
Dziękuję za pozytywny feedback, zwłaszcza, że niewiele Cię ostatnio widać (ogólnie w blogosferze).

Odpowiedz

Powodzenia na nowej drodze, pięknie tu u Ciebie! Właśnie zaczęłam czytać “Social Media Start” i jestem ciekawa czym ta lektura u mnie zaowocuje… przebieram nóżkami :)

Odpowiedz

Mam nadzieję, że po lekturze dasz znać jak wrażenia! :)

Odpowiedz

Wygląda tutaj, z resztą jak zawsze, bardzo estetycznie. Zapowiada się coraz ciekawiej, aż nie mogę się doczekać. No i podziwiam Cię za te porządki, mnie to przerasta.

Odpowiedz

Dlatego polecam metodę małych kroków, aby ogólna wizja czekających nas etapów, najzwyczajniej w świecie nas nie przytłoczyła, a tym samym od razu nie zniechęciła :)

Odpowiedz

Piękne zmiany – bardzo na plus! Urzekło mnie stwierdzenie “nigdy nie będzie idealnej pory, ponieważ moje życie nie stoi w miejscu.”. Dlatego właśnie – mimo że nie mam tyle czasu na prowadzenie boga, co bym chciała – zaczęłam to robić, bo inaczej idealny moment nigdy by nie nadszedł!
Logo – bardzo na plus, świetny rebranding.
Jedyne co przeszkadza mi w odbiorze, to duży kontrast. Żeby przeczytać posta, musiałam go zaznaczyć :)
Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
P.S. Cieszę się, że mogłam dorzucić swoją cegiełkę w postaci ankiety. Często są one pomijane, ale studia uświadomiły mnie, że mogą być rewelacyjnym źródłem wiedzy.

Odpowiedz

To mnie zaskoczyłaś teraz :) Tło jest ustawione na czystą biel, ale font starałam się nieco zmiękczyć, używając koloru #333, zamiast standardowej czerni #000. #333 to odpowiednik standardu Disqusa (#3f4549), tj. koloru ustawionego domyślnie. Bardzo Ci dziękuję za tę uwagę to dla mnie ważne, zwłaszcza, że sama używam ekranu z retiną, która diametralnie wszystko zmienia i nie mam możliwości bieżącego podglądu na innych ekranach.
PS i za cegiełkę mocne uściski! :)

Odpowiedz

Może to wina cienkiego fontu? Albo mojego dnia, bo dziś (pewnie jeszcze nic nie zmieniałaś), a lepiej mi się czyta, więc może to było już moje zmęczenie :) Tak czy siak, jest tu pięknie.

Odpowiedz

Wow! Ale super nowości! :) Trzymam kciuki! Buziaki!

Odpowiedz

powodzenia z wszystkimi zmianami, tymi mniejszymi i większymi! Widać, że wiesz czego chcesz od swojego miejsca w sieci! :):) trzymam kciuki! :) A blog prezentuje się pięknie mimo że fanką jednokolumnowych szablonów nie jestem to ten, taki świeży i minimalistyczny pasuje do Ciebie :)

Odpowiedz

Gdy lekko ponad roku temu po raz pierwszy zmieniałam theme na full width, bardzo długo nie mogłam przywyknąć do braku widgetów i tych wszystkich dodatków, z których zazwyczaj korzystają blogerzy i czytelnicy :) Zadanie zmieszczenia wszystkiego w menu i stopce nie było łatwe, ale chyba się udało, no może z wyjątkiem wtyczki do Facebooka, której do dziś mi trochę brakuje :)

Odpowiedz

Jest super, chociaż poprzedni wygląd też mi się podobał :)
Świetne jest też to archiwum w postaci spisu treści – dużo bardziej czytelne niż rozwijane gadżety na boku, jakie widać na wielu blogach.
Robiłaś to ręcznie, czy jest może jakaś wtyczka, albo inny sposób, który jest w stanie w tym pomóc?

Odpowiedz

Niestety, akurat ten robiłam ręcznie, ale gdy testowałam wtyczkę do mapy strony, była tam bardzo podobna opcja, tyle że szeregowała wpisy alfabetycznie :)

Odpowiedz

Gdy wtyczka w pełni nie spełnia swoich funkcji, można sięgnąć do codexu wordpressa i skorzystać z edycji wtyczki. Czasem drobne zmiany kodu źródłowego pozwalają na dodanie opcji, które są nam potrzebne.

Odpowiedz

Tak jak przywołałaś Norę Roberts. Bez podjęcia pierwszego kroku, nieustannie będzie to samo miejsce. Rozwój jest potrzebny, a to przecież nie oznacza, że to co było w “starym miejscu” było złe. Było najodpowiedniejsze na daną chwilę. Także powodzenia w nowym – starym blogu ;)

Odpowiedz

Blog po zmianach wygląda świetnie – skromnie i pięknie, tak jak lubię. :) Co więcej wydaje się być jeszcze bardziej spójny z Twoim przepięknym kontem na Instagramie. :) Gratulacje i powodzenia!

Odpowiedz

Zmiany raz na jakiś czas są potrzebne. Bardzo podoba mi się Twój szablon. Jednokolumnowy, a wszystko co potrzebne jest na swoim widocznym miejscu :)
pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz

Uwielbiasz piękno, a My uwielbiamy Ciebie… wszystko co jest dla Ciebie ważne i inspirujące, staje wazne, rownież dla mnie. Pięknie sie rozwijasz, to czysta przyjemność moc to obserwować:) Gratuluję z całego serca!

Odpowiedz

Gratulacje! Piękne zmiany i widać, że to usystematyzowanie dało Ci wiele spokoju w tematyce blogowania :) Powodzenia w dalszej drodze!

Odpowiedz

Masz wspaniałą klasę i styl. Wszelkiej pomyślności w świecie blogowania i interaktywnych kontaktów z prawdziwymi ludźmi.

Odpowiedz

Zaciskam mocno kciuki i kibicuję, że ten blog będzie rozwijał się w dobrą stronę. Jest naprawdę dobrze, buziak!

Odpowiedz

Kciukam! I zaglądam tu oczywiście :)
Ps: Niech ktoś uporządkuje mój blog :D albo chuchnie mi siłą bym się zabrała za porządeczki.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.