Renesans i francuskie ogrody – szybki wypad do Nachodu

Francja mnie ma, na zawsze, całą i oddaną; z kolei kraje śródziemnomorskie każdorazowo uwodzą mnie swym pięknem według własnego uznania. Lecz gdy wszystkie są tak daleko, gdzie szukać pociechy?

Przed podróżą: lista “to-do”

To już pojutrze (!), a że wypadałoby poczynić chociaż niewielkie przygotowania – pora zakasać rękawy. Poniżej 6 pozycji z mojej listy „to-do”, o które warto zadbać przed wyjazdem, jeżeli w podróż poza granicę naszego pięknego kraju wybieracie się samochodem. .#1 absolutne must have – Assistance Hiszpania, rok 2009, chłodnica wrze od kilku godzin, a regularne … Czytaj dalej

Kłodzka tradycja od ponad 30 lat

Minął już ponad rok, odkąd M. zaprowadził mnie do tego miejsca po raz pierwszy. Mimo upływu czasu, ja wciąż z uporem maniaka, jak dziecko gwiazdki, wyczekuję każdej wizyty.

French fair, czyli Bonjour we Wrocławiu!

Dajcie mi wina, dorzućcie deskę serów i dopiero co wyjęte z pieca chrupiące bagietki, a znajdę się w moim własnym Disneylandzie. Krótko o tym jak francuski szlak specjałów zaskoczył mnie swym klimatem na wrocławskiej Staromiejskiej Promenadzie. Wymarzona forma relaksu odnalazła mnie właściwie w idealnym momencie – tuż po sesji (nareszcie!), po tygodniowej służbowej konferencji, po znalezieniu … Czytaj dalej

Pierwszy raz na bungee – skok z 220 metrów w Valle Verzasca

Od wyjątkowo skomplikowanej spirali zdążyło nam się już zakręcić w głowach, przez co widok rosnącej w oczach ściany płaczu znacząco pogarszał nasze już i tak nie najlepsze samopoczucia. Jak dobrze, że rano nic nie zjedliśmy… Jutro mija rok, od jednego z ważniejszych wydarzeń w moim życiu. Z tej okazji (jak i ukłucia lekkiego żalu, gdyż w tym roku nie udało nam … Czytaj dalej

Time’s up!

81 dni, 19 godzin i 40 minut. Tyle czasu minęło, odkąd wykonałam swój pierwszy, jakkolwiek znaczący ruch, mający na celu przybliżenie mnie do posiadania własnego bloga. Dwudziesty trzeci stycznia był jednym z wielu zimowych wieczorów. Siedząc na antresoli, ukrywałam się pod grubym kocem, licząc na to, że da mi porównywalnie tyle samo ciepła, co gorące … Czytaj dalej

OK, let’s begin!

No dobrze, przyznaję, że trochę to trwało. Nieco dłużej, niż mogłabym sobie tego życzyć, ale! Blog, element dość znaczący na mojej liście „to-do”, uzyskał właśnie status: wykonano, a więc czas na kolejny krok.