Oddycham z ulgą, gdy myślę o końcu października. Trochę już przebąkiwałam w ostatnich postach, że nieco pogmatwały się moje sprawy osobiste, przez co wpisów było mniej, a zawartość Instagrama zdominowały zdjęcia z Kłodzka i z mojego archiwum. Co jednak istotne to fakt, że połowa tej najtrudniejszej drogi została pokonana wraz z końcem miesiąca, dlatego pozostaje mi już tylko uzbroić się w cierpliwość i oczekiwać powrotu do starej „rutyny”, którą jak się okazuje, chyba naprawdę lubię.

Miesiąc poza Wrocławiem uświadomił mi, jak ważne stały się dla mnie moje codzienne rytuały. Zaczęłam bardziej doceniać rzeczy i sprawy, które towarzyszą mi na co dzień, a co do których do tej pory podchodziłam raczej obojętnie. Jeszcze dwa lata temu, gdy spędziłam ponad 2 miesiące w Norwegii, w ogóle nie robiło mi różnicy gdzie byłam i co robiłam – szukałam wtedy siebie, więc moje życie raczej nie należało do najbardziej zbalansowanych. Teraz, gdy już osiągnęłam równowagę i harmonię, potrzebuję tego stanu niczym powietrza. Wymaga on u mnie jednak lekkiego dopracowania, aby łatwiej przychodziło mi dostosowywanie się do nowych sytuacji w dłuższej perspektywie, począwszy właśnie chociażby od miejsca pobytu w danym czasie, aby nie traktować wszystkiego jak krótkiego urlopu w hotelu, gdzie stan rzeczy trwa chwilę. Z pewnością sporo mi to ułatwi.

A co działo się na blogu? Między sporadycznymi wpisami i znacznie częstszymi zdjęciami na Instagramie, pozmieniało się w zasadzie kilka detali. Na głównej stronie zmianie uległ układ kolumn – z dwóch do trzech, poszerzył się również slider z wyróżnionymi postami – z szerokości szpalty do pełnego wymiaru strony. Metamorfozie poddałam także archiwum, którego nową formę znajdziecie tutaj. Na końcu wyleciała belka spod slidera z trzema grafikami: o mnie, archiwum i popularne wpisy (było już zbyt dużo obrazków). W planach mam zmianę strony o mnie i zakładkę współpraca, chciałabym również rozwinąć nieco bardziej fanpage bloga na Facebooku, bo ostatnio coś wieje tam nudą, jednak głównie skupię się na aktualizacjach starych wpisów, które mają potencjał, jeżeli tylko trochę się je dopieści, myślę że warto posiadać zbiór ponadczasowych materiałów. I to będzie już chyba wszystko, a Was zapraszam na podsumowanie października w blogosferze.

.blogosfera
przeczytane w październiku

• Na blogu wszystkozapodroz.pl dowiecie się ile orientacyjnie kosztuje kilkumiesięczna podróż dookoła świata.
Andrzej Tucholski rzeczowo o mobilizacji do działania.
• Ostatnio przepadłam na blogu Jacka Kłosińskiego, jednak szczególnie polecę Wam tekst rozwiązuj problemy jak Sokrates.
• Czy znasz siebie? Refleksyjnie u womanatwindow.com, a będzie o czym myśleć po tej lekturze.
• Propozycja 5 ćwiczeń, które pomogą zdefiniować styl u Kameralnej.
• O tym jak pracować z dowolnego miejsca na świecie opowiada Aleksandra.
17 rzeczy, których możesz za darmo nauczyć się do końca roku – w zbiorze Eweliny niemalże każdy znajdzie coś dla siebie.

.video
obejrzane w internetach

• Nieczęsto widzi się tak dobre krótkometrażówki jak Kropki Włodka Markowicza. Po prostu obejrzyjcie.
• Nie jest tajemnicą, że jedną z moich ulubionych blogerek jest Kristina Bazan, która niedawno została e-ambasadorką L’Oréal Paris, gorąco polecam Wam obejrzenie krótkiego filmu, który powstał przy okazji tej współpracy. Droga od zwykłej licealistki do top 10 najbardziej wpływowych blogerek modowych na świecie, zajęła Kristinie niespełna 5 lat – ogrom włożonej pracy, profesjonalizm od pierwszych postów i w końcu wspaniały sukces (a z pewnością na tym nie poprzestanie).
• Joga w warunkach domowych dla początkujących, nowy kanał Agaty Ucińskiej.
• Mogłabym wybrać jeden konkretny tytuł spośród dotychczasowo opublikowanych przez Arlenę Witt, jednak zamiast tego, polecę Wam cały jej kanał – obejrzałam wszystkie odcinki i wciąż mi mało. Po Cudzemu, czyli wyczerpująco o języku angielskim.
• Z kolei Paulina z Mówiąc Inaczej uczy jak mówić poprawnie… po polsku. Też warto.

.#3 profile
podglądam na Instagramie

To mój ulubiony punkt comiesięcznych podsumowań i nie wiem, czy wynika to z jego fenomenalnej zawartości, mojego uwielbienia do Instagrama, czy po prostu faktu, że z przyjemnością dzielę się z Wami wartościowymi treściami. Tak więc przedstawiam Wam trzy kolejne profile, które od dłuższego lub krótszego czasu, znajdują się na mojej liście obserwowanych osób:

• jonaskohh by Jonas Koh
• framboisejam by Francesco Innocenti
• ezgipolat by Ezgi Polat

.lisi instagram
w comiesięcznej pigułce, więcej na: instagram.com/alabasterfox

(kliknij w obrazek, aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

.reminder
przypomnienie październikowych wpisów

• Zbiór materiałów o fundamentach blogowania
• Subiektywny przewodnik po Kłodzku
• Zapomnij o jesiennej chandrze, działaj na .#33 sposoby
• .#5 przepisów na jesienne słodkości
• Jak wytrwać na diecie?
• Instagram – jak robić lepsze zdjęcia?
• Co byś robił, gdyby pieniądze nie miały znaczenia?

I w ten sposób dotarliśmy do końca :) Mam nadzieję, że znaleźliście coś dla siebie, a jeżeli mielibyście jakieś pomysły, co jeszcze warto tu dodać, to oczywiście czekam na Wasze sugestie.

21 odpowiedzi

Odpowiedz

Świetne zdjęcia. Zaraz zaobserwuję Twój profil, bo chyba jeszcze tego nie zrobiłam ;)

Odpowiedz

Naprawdę miło mi to słyszeć :)

Odpowiedz

no! I wreszcie będę mogła powiedzieć, że jestem na bieżąco z Instagramem :* Powodzonka w wracaniu do Twojej rutyny! :*

Odpowiedz

Z czystej ciekawości – co się stało, że zmieniłaś zdanie? :) Pamiętam, że długo wzbraniałaś się przed założeniem tam konta.

Odpowiedz

Ojjj nie wiem :D Chyba dojrzałam do tego, trochę mnie denerwowało wchodzenie na ulubione profile (m.in. Twój) i sprawdzanie czy są nowe zdjęcia :)

Odpowiedz

Znowu idę po oglądać Instagram. Plus czas nadrobić zaległe video, wstyd że zajmuje mi to tak długo.

Odpowiedz

Życzę Tobie, aby od teraz wszystko w Twoim życiu układało się tak, jak sobie tego życzysz. Czasami pewne zawirowania w życiu są potrzebne, aby doceniać spokój i harmonię, zwłaszcza teraz kiedy każdy z nas pędzi. U mnie ostatnio również bardzo dużo się dzieje, na każdej płaszczyźnie i zaczynam tęsknić, za równowagą, która mam nadzieję niebawem wróci :)

Odpowiedz

Dzięki! Bardzo mi miło. :)

Odpowiedz

zasiadam do comiesięcznego przeglądu. udanego listopada! :)

Odpowiedz

A to nie jest tak, że trzeba umiejętnie mieszać swoje życie. Dostosowując proporcje do danego okresu. Stabilność i rutyna może i są fajne, ale odmóżdżają i odkreatywniają nieco. Przynajmniej mnie. Niemniej – zdecydowanie – ciężko jest prowadzić non-stop “szalone życie” i wtedy zacisze rutyny własnego gniazdka jest super-ucieczką i odpoczynkiem.

PS Dziękuję za blog Jacka Kłosińskiego. Chociaż akurat nie zgadzam się z tekstem o Sokratesie – całkiem ciekawy :D

Odpowiedz

Dzięki Igor. Mam nadzieję, że z innymi tekstami zgadzasz się bardziej. ;)

Odpowiedz

U mnie właśnie problem polega na tym, że odrywając się od codziennego rytmu, absolutnie zwalniam, to trochę jak z usypianiem systemu – kreatywność leży i płacze, a odmóżdżenie aż boli, działają jedynie podstawowe funkcje niezbędne do przetrwania. Stąd właśnie ta potrzeba dopracowania równowagi, abym znacznie łatwiej dostosowywała się do nagłych zmian, zwłaszcza tych rozciągniętych w czasie, jak chociażby teraz, gdy mój pobyt poza Wrocławiem jeszcze trochę się przeciągnie.

Swoją drogą… przez Ciebie zaczęłam zwracać uwagę na pisownie PS i choć wiem, że P.S. też jest poprawne, to coraz częściej sięgam po pierwszy sposób i naprawdę nie znoszę Cię za to ;) To teraz chociaż napisz, dlaczego nie zgadzasz się z tym tekstem o Sokratesie ;)

Odpowiedz

Jak zawsze duża i wartościowa dawka nowych rzeczy :) .. dzisiaj troszkę mi zajęło to nadrabianie, a na zegarku już prawie 1.00.
Zostały mi “Arlena Witt” i “Mówiąc inaczej”, ale to już jutro przy porannej kawie.

Odpowiedz

Mam nadzieję, że faktycznie udało Ci się podomykać wszystkie sprawy, jakie ostatnio zawracały Ci głowę. Nie mogę przemilczeć poleconych kanałów na youtube, śledzę z zaciekawieniem i potwierdzam – warto przepaść w tej formie wiedzy :)

Odpowiedz

Jeszcze kilka tygodni i wszystko powinno wrócić do normy :) A YouTube ostatnio bije u mnie wszelkie rekordy – nigdy nie przepadałam za tym serwisem i tak naprawdę wszelkie vlogi były dla mnie zupełnie innym wymiarem w Internecie. Coś mi się poprzestawiało, bo teraz z kolei mam zaległości w pisanej blogosferze, a na bieżąco jestem z odcinkami online. Kwestia koniecznie do nadrobienia :)

Odpowiedz

a dzisiaj tak akurat pomyślałam – ciekawe, kiedy będzie u Ciebie podsumowanie :) długo nie musiałam czekać, buziaki :* !

Odpowiedz

Jak zwykle ciekawie i inspirująco:)

Odpowiedz

moim zdaniem zmiany wizualne są jak najbardziej na plus, bardzo ładnie i przejrzyście się zrobiło :)

Odpowiedz

Cieszę się tym bardziej, że w końcu wdrożyłam te zmiany, bo odkładałam je od dobrych trzech miesięcy. Pięknie dziękuję :)

Odpowiedz

Dzięki Adrianna za miłe słowa. :)

Odpowiedz

Ja dziękuję za naprawdę pomocny tekst :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.