Cykl poświęcony fotografii lifestylowej chodził już za mną od dłuższego czasu, dlatego uznałam, że najwyższy czas, by w końcu coś z tym zrobić. Zagadnienie o tyle ciekawe, że nieustannie coraz bardziej rozwijane i rozpowszechniane, zwłaszcza na Instagramie, choć nie tylko, bo zaraz za nim idą portale społecznościowe, jak np. Facebook, czy po prostu blogi – i tu z naciskiem na kulinarne, lifestylowe, czy podróżnicze.

.czym jest fotografia lifestylowa?

Chociaż w Polsce to określenie dopiero zaczyna być powszechnie stosowane, tak sam rodzaj fotografii pojawił się już znacznie wcześniej. Lifestyle photography to nic innego jak kadry z życia codziennego (najczęściej autora danego profilu na portalu społecznościowym bądź właściciela bloga); mix wielu nurtów i typów fotografii, począwszy od portretów, martwej natury (w wersji minimalistycznej bądź nie), przez kulinaria, a kończąc na relacjach z podróży; trudno o regułę, czy twarde ramy i zasady, skupiamy się na chwilach, emocjach oraz pięknie życia. Jedno jest jednak pewne – fotografii lifestylowej znacznie bliżej jest do reportażu codzienności, aniżeli artystycznego dzieła.

The primary goal is to tell stories about people’s life or to inspire people in different times.

.dla kogo?

Kojarzycie zdjęcia śniadań, lodów, czubków butów, kwiatów, filiżanek kawy, etc.? Nawet jeżeli sami się na takie nie porwaliście, to z całą pewnością ktoś z Waszego bliskiego otoczenia owszem, dlatego odpowiadając na pytanie: dla kogo jest fotografia lifestylowa?, z pełnym przekonaniem mogę napisać, że dla każdego. Niezależnie od tego, czy macie konta w serwisach społecznościowych, na których publikujecie swoje obrazy, czy używacie lustrzanki cyfrowej, analoga, a może telefonu – uchwycenie momentu w kadrze jest dla każdego z nas.

 .fotografia lifestylowa w warunkach domowych

Wielu z Was już doskonale kojarzy, że jestem zdeklarowaną miłośniczką serwisu Instagram i to właśnie tam najczęściej publikuję swoje zdjęcia, a wszystkie, które wykonuję w warunkach domowych, były, są i najpewniej jeszcze długo będą, wspierane określonymi tłami, na których to chciałabym się skupić w tym wpisie.

.podstawowe tła

Fotografia lifestylowa to też określony styl danego autora, czasami już samo tło może nam się kojarzyć z konkretnym twórcą, dlatego wypracowanie unikalnego elementu na pewnym etapie stanowi dość kluczową kwestię.

.minimalistyczne – uwielbiam biel, stąd też moim podstawowym tłem jest biała powierzchnia. W tym celu kupiłam między innymi stół/biurko w IKEA, które posiada gładki, matowy blat, podobnie jak jego miniaturowa wersja 50×50. Zdarza mi się także korzystać z dobrodziejstw szerokiego parapetu, na którym nierzadko przesiaduję popijając poranną kawę – tak, jest spory, dzięki czemu już od samego rana mam świetną i dobrze doświetloną miejscówkę do wykonania kilku zdjęć. Co zrobić, gdy nie mamy takich elementów na wyposażeniu mieszkania? Polecam zaopatrzyć się w dwa arkusze białego brystolu 70×100 cm :)

.rustykalne – motyw starych desek jak i de facto stricte stare deski, to jeden z częściej pojawiających się szczegółów, zwłaszcza w fotografii kulinarnej. Napisałam de facto, ponieważ te dwie kwestie nie muszą iść ze sobą w parze. Co chcę przez to powiedzieć? Jeżeli wkręciliście się w fotografię lifestylową „na poważnie”, prędzej czy później nadejdzie moment, w którym zapragniecie więcej możliwości, bo w Waszych głowach pojawi się wiele świetnych koncepcji, których realizacja będzie z pozoru znacząco utrudniona (np. nie każdy z nas musi posiadać stary, drewniany stół). Rozwiązanie znajdziemy w sklepie budowlanym na dziale z okleinami, wybierając motyw drewna z kilkudziesięciu odmian, a bardzo możliwe, że uda nam się znaleźć akurat zbliżony do tego, który sobie wyobraziliśmy wcześniej. Dalej są trzy opcje: korzystać z nienaklejonej nigdzie okleiny, jako arkusz; nakleić ją na odpowiednio wymierzoną płytę (np. dyktę) bądź… okleić stoik z IKEA 50×50 ;) Taka opcja będzie z pewnością dużo bardziej przystępna, aniżeli zakup stołu czy drewnianych paneli podłogowych, zwłaszcza, gdy chodzi nam wyłącznie o estetyczne walory zdjęcia – temat wygląda zgoła inaczej, gdy naprawdę chcemy mieć ten stół.

.miękkie – i tu wchodzimy w obszar pościeli, sztucznych zwierzęcych futer, a także wszelakich, wzorzystych koców i ściereczek.

.codzienne – czyli cała reszta elementów, wchodzących w skład wyposażenia naszego otoczenia: od stołu i stoliczków, przez podłogi, dywany, blaty, półki, podkładki, serwetki, bieżniki, na ceratach kończąc, a pewnie i nie, bo znalazłoby się tego znacznie więcej.

.papierowe – do tego worka wrzuciłabym wszelkie brystole, kartony, gazety i inne papiery ozdobne, które nierzadko mogą być ratunkiem dla naszego pomysłu, gdy brakuje nam elementów w określonych kolorach.

(kliknij w obrazek, aby powiększyć)

.zza kulis, czyli moje tła

Jakiś czas temu opublikowałam na blogu DIY: tło do zdjęć z białych desek, które należy obecnie do moich ulubionych teł, zwłaszcza o poranku, gdy przygotowuję śniadanie. Nie żałuję ani jednej minuty, spędzonej nad konstrukcją tej platformy, zwłaszcza, że niejednokrotnie już pełniła funkcję stolika do łóżka czy półki pod laptopa, podczas filmowych seansów w pościeli :)

Drugim tłem, bez którego nie wyobrażam sobie fotografii, jest oczywiście biały blat mojego stołu. Mogę z nim zrobić dosłownie wszystko. Ostatnim natomiast – marmur. Miałam piękny, niewielki stolik, który kilka dni temu uległ całkowitemu zniszczeniu, przez co straciłam jeden z ulubionych motywów – auć. Niestety zakup nowego elementu wyposażenia był mi absolutnie nie po drodze, to też zdecydowałam się na okleinę z bardzo subtelnym motywem marmuru – przykleiłam ją na stałe do blatu niewielkiego, białego stolika; idealnie gładka powierzchnia o ostro zakończonych rogach – majstersztyk :)

W zestawie znalazłoby się też sporo innych pomocy, jednak osobiście używam ich stanowczo zbyt rzadko, bym mogła stwierdzić, że są mi niezbędne, niemniej jednak zamieszczając ich listę, może podsunę Wam jakiś pomysł? :)

• ściereczki kuchenne
• serwetki papierowe i materiałowe
• arkusze papieru w różnych kolorach; brystole; papiery pakowe (zwłaszcza brązowy)
• podkładki pod talerze / dekoracyjne, na stół
• tkaniny miękkie – od pościeli począwszy
• wszelkie powierzchnie drewniane (stoły, blaty, deski, palety)
• marmur i kamień

(kliknij w obrazek, aby powiększyć)

Dopiero przygotowując dla Was ten wpis, zdałam sobie sprawę, jak niewiele z nich dzisiaj używam, a niestety, co przyznaję z lekkim ukłuciem dyskomfortu, niejednokrotnie zdarzało mi się, że kupowałam dany wzór z zamysłem zrobienia bardzo konkretnego zdjęcia. Nie mam pojęcia, kiedy dokładnie fotografia zmieniła dla mnie tak diametralnie swoje znaczenie, jednakże za każdym razem, gdy wchodzę w proces kreacji, rozpiera mnie radość i pozytywna energia – uwielbiam to robić i sprawia mi to ogromną przyjemność!

A jak jest z tym u Was? Czy zdarza Wam się niekiedy koncentrować nieco bardziej na tle zdjęcia, czy raczej nie zawracacie sobie nim głowy? :)

Photo: Creative Commons license (CC0) – unsplash.com