Instagram i fotografia

Into the urban jungle

Minęło już pół roku, odkąd po raz pierwszy odpaliłam Olympusa PEN E-PL8. Chyba czas najwyższy, abym w końcu podzieliła się z Wami wrażeniami z jego użytkowania, dlatego zabiorę Was dzisiaj w podróż po miejskiej dżungli i przeniesiemy się do jednego z moich ulubionych miejsc we Wrocławiu, będzie pięknie!

Lato zwykle oznacza dla mnie śniadania na świeżym powietrzu, co za tym idzie, bardzo często szukamy ze znajomymi nowych miejsc do spędzania tego czasu. W efekcie wychodzi różnie, jako że jesteśmy mocno związani z kilkoma lokalami we Wrocławiu, ale też nie bez powodu, zresztą, co ja Wam będę pisać, zobaczcie sami dlaczego Bułka z Masłem na Włodkowica zajmuje u mnie specjalne miejsce – nie da się nie zakochać w ich ogrodzie.

(kliknij w obrazek aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

Poranek spędziłam z Justyną, która podobnie jak ja, uwielbia odwiedzać przepiękne zakątki Wrocławia w poszukiwaniu idealnych kadrów. Sesja, którą widzicie w tym tekście, została zrealizowana wyłącznie za pomocą Olympusa z jasnym obiektywem M.ZUIKO DIGITAL 45mm 1:1.8.

Nie da się ukryć, że zaczęłam go zabierać ze sobą coraz częściej. Mało tego, całą fotorelację z kolacji Sen Nocy Letniej, którą niedawno mogliście oglądać na Stories i na blogu, wykonałam właśnie za jego pomocą, mając wcześniej świadomość, że przecież muszę postawić na bardzo wysoką jakość. I nawet wtedy nie miałam wątpliwości, choć wiedziałam, że warunki oświetleniowe będą trudne (wieczór).

Zaobserwowałam też jak reagujecie w komentarzach i prywatnych wiadomościach na zdjęcia wykonane tym bezlusterkowcem. Przyznam szczerze, że sama na na początku nie dostrzegałam aż takich braków w moim iPhonie, a jednak im częściej sięgałam po 45 mm, tym mocniej zachwycałam się nowymi możliwościami.

(kliknij w obrazek aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

.mobilność

To co z pewnością będzie dla Was ważne, a co dla mnie miało ogromne znaczenie, to waga i wielkość aparatu. Jest niewielki i lekki, z powodzeniem zmieści się nawet w małej, damskiej torebce i wciąż zostanie w niej miejsce. Jego wymiary to 117.1 x 68.3 x 38.4 mm, a waga z baterią wynosi 374g, czyli mniej więcej tyle co dwa duże smartfony, więc jak na aparat, to umówmy się – waży naprawdę niewiele.

Rzadko też muszę go ładować. Bateria z powodzeniem wystarcza mi na kilka dni licznych sesji zdjęciowych w warunkach domowych oraz na zewnątrz, ale kumulując ten czas – przez weekend wytrzyma Wam bez problemu.

.unikalne funkcje

Nigdy wcześniej nie pomyślałabym nawet, że wi-fi w aparacie będzie miało dla mnie aż takie znacznie. A wiecie dlaczego? Bo siedząc na kolacji w Warszawie i robiąc zdjęcia dla Nespresso, mogłam od razu przesyłać je na telefon, aby następnie opublikować w ramach Instagram Stories. Gdyby nie to, musiałabym poczekać na powrót do hotelu, aby zrzucić wszystko z karty na laptopa. Szkoda czasu.

Odchylany ekran z funkcją obniżenia i odwrócenia jest kolejnym nietuzinkowym dodatkiem dla fanów selfie. Ja nie korzystam, ale z pewnością wielu z Was przypadłaby do gustu ta możliwość. Czytałam w internetach plotkę, że 10% wszystkich wykonanych zdjęć na świecie, zostało zrobionych w tym roku. Ciekawe ile z nich to selfie, patrząc na instagramowe trendy…

Prawie bym zapomniała, śledziliście kiedyś ruchy gwiazd? Dzięki ustawieniu live-comp możecie uzyskać efekt podobny do tego. Wygląda świetnie, prawda? :)

(kliknij w obrazek aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

Pewnie zastanawiacie się jak ma się sprawa z dostępnością obiektywów. Olympus przeszedł samego siebie i do swoich bezlusterkowców dostarczył zadziwiająco szeroki wybór. Byłam tym szczerze zaskoczona podchodząc do ich stoiska na festiwalu See Bloggers (a wyglądało tak), zwłaszcza, że sama posiadam tylko dwa z nich: M.Zuiko Digital 45mm 1:1.8 oraz M.Zuiko Digital 14-42mm f/3.5-5.6. Nie ukrywam, że choć uwielbiam moje 45 mm, to jednak po konferencji zamarzył mi się M.Zuiko Digital 17mm 1:1.8. Gwarantuję Wam, że pierwsi zobaczycie efekty zdjęć, gdy tylko trafi w moje ręce.

.czy warto?

Często pytacie mnie na Instagramie czym robiłam konkretne zdjęcie, albo widząc, że gdzieś na fotografii przewija się korpus, pytacie czy warto. Szczerze nie chciałam robić recenzji poświęconej wszystkim parametrom technicznym, bo po wielu rozmowach z Wami wiem już, że interesuje Was efekt końcowy. Stąd taka forma i moja odpowiedź, którą powtarzam zresztą od kilku miesięcy: warto. Za możliwości zamknięte w tak niewielkim pudełku. I jasne, płacimy za to niemałe pieniądze, ale to coś za coś. Zamiast zabierać na przyjęcie osobną torbę z lustrzanką, ja wrzucam Olympusa do małej torebki i cieszę się świetnym efektem, którego telefon mi nie udźwignie (pomimo całej mojej miłości i wiary w iPhone’a), z którego notabene też nie zamierzam rezygnować, bo wciąż uważam, że telefonem można zrobić dobre zdjęcia. Pytanie jak bardzo dobre chcemy je mieć.

Cała śniadaniowa sesja zabrała mi 25 minut na ustawieniach manualnych, a to, że skończyłyśmy tamten poranek dopiero po 5 godzinach, to już zupełnie inna sprawa ;)

Wpis jest wynikiem mojej długofalowej współpracy z marką Olympus.

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

9 komentarzy

  • Reply
    Christophermakowski
    Sierpień 19, 2017 at 17:14

    Jestem z Wrocławia ale przyznam, że nie wiem co to są za miejsca na zdjeciach.

    Jeśli chodzi o aparat do takich sesji jak ta wydaje się idealny : lekki, mobilny i szybki.

    Pozdrawiam i zapraszam też do mnie :)

    • Reply
      Alabasterfox
      Sierpień 23, 2017 at 21:51

      To Bułka z Masłem na Włodkowica :)

  • Reply
    Aleksandra
    Sierpień 17, 2017 at 17:15

    Ale piękne miejsce. Koniecznie do niego zajrzę podczas kolejnych odwiedzin Wrocławia.
    Sama co prawda używam Olympusa OMD 10 mark II (z tego co wiem niewiele różni się od Twojego), ale to najlepszy aparat, jaki kiedykolwiek miałam. Uwielbiam go! Obecnie fotografuję niemal tylko M.Zuiko Digita 17 mm f1.8 i nie potrafię bez niego żyć. Piękny, jasny obiektyw, który naprawdę potrafi tworzyć cuda. Z resztą Olympus znany jest z najlepszych obiektywów.

  • Reply
    Dominika
    Sierpień 17, 2017 at 10:05

    Super! Dzięki za ten wpis, bardzo pomocny :) Dzięki niemu zdecydowałam się na zakup aparatu. Co prawda nie tego, który opisujesz, ale wpis rozjaśnił mi, że potrzebuję innego modelu (choć ten również bym bardzo chciała) i poszłam w lustrzankę ;) Jeszcze tylko mam jedno pytanko: jakiej czcionki używasz w wpisach?

    xx

  • Reply
    Anna
    Sierpień 13, 2017 at 14:07

    Przepiękne zdjęcia!!!

  • Reply
    Julia
    Sierpień 10, 2017 at 20:42

    Zdjęcia przepiękne a i recenzja aparatu spowodowała, że poważnie zaczynam zastanawiać się nad zakupem, choć dotychczas brałam pod uwagę jedynie lustrzanki… Tym bardziej udowadnia to, że Olympus nie mógł wybrać lepszej ambasadorki od Ciebie:) Mnie jednak zastanawia funkcja nagrywania filmów – szukam czegoś, co będzie mi służyło za drugą kamerę (pierwsza to lustrzanka, którą mam) – do nagrywania głównie ze statywu w domu (tutoriale z dłońmi w roli głównej). Koniecznie musi być full HD i odchylany ekran, co ww. kandydat zdaje się posiada. Czy próbowałaś nim nagrywać filmy? – jak sądzisz, sprawdzi się w ww. roli, czy raczej polecasz do zdjęć niż filmów tego typu?

    • Reply
      Aleksandra
      Sierpień 17, 2017 at 17:18

      Ja co prawda na OMD 10 mark II (bardzo podobny do PENa) nagrywałam i jakoś ma super, dzwięk też, tylko zdarzają się problemy z obiektywami, które hałasują podczas nagrywania (podobno to przysłona). Podobno to dość częste w obiektywach Olympusa, bo one mają służyć przede wszystkim do fotografowania, a nie nagrywania filmów.

      • Reply
        Julia
        Sierpień 29, 2017 at 15:18

        Super, wielkie dzięki za info!

  • Reply
    Madame Malonka
    Sierpień 6, 2017 at 20:11

    Bułka z masłem ma świetny klimat w ogrodzie. Uwielbiam ją za to zwłaszcza od wiosny do wczesnej jesieni :) 45mm to też bardzo fajna ogniskowa i kąt, jaki daje ten bezlusterkowiec. Dla osób, które tak jak piszesz nie chcą nosić ze sobą ciężkiej torby to naprawdę niezłe rozwiązanie.

  • Leave a Reply