Instagram i fotografia

Refleksy świetlne na zdjęciach

Przyznaję, że niechętnie podchodzę do nowych aplikacji wspomagających obróbkę zdjęć. Być może jest to spowodowane tym, że na rynku mamy coraz większy wybór, a to wbrew pozorom wcale nie pomaga, a może po prostu jest to kwestia przyzwyczajenia. Prawda jest też taka, że nie poświęcam im zbyt wiele uwagi, przez co z reguły nie poznaję ich pełnych możliwości. Jednak w całym moim uprzedzeniu, zdarza się, że wypatrzę gdzieś funkcję, która z miejsca potrafi mnie oczarować, a której nigdzie wcześniej nie widziałam.

Od czasu do czasu spodziewajcie się na blogu tekstu poświęconego zewnętrznym aplikacjom. Nie używam ich często, ale jednak czasami mi się to zdarza, już nawet nie tyle na Instagramie, co w prywatnych zbiorach, dlatego chętnie się nimi podzielę. Tym razem opowiem Wam o jednej z funkcji AfterlightNie wiem czy jeszcze pamiętacie, ale kiedyś podobny tekst pojawił się już na temat Prismy.

.afterlight

Ogromną zaletą Afterlight jest to, że twórcy stanęli na wysokości zadania i udostępnili ją zarówno na iOS, Androida, ale także dla oprogramowania Windows Phone. Aplikacja dostarcza nam wiele nowych filtrów, niemniej szablonów, ale… to przecież już znacie. Zapewnia to każda appka do obróbki zdjęć, prawda? Więc co wyróżnia Afterlight? Refleksy świetlne (Light Leak). Zupełnie odrębna funkcja, którą można nałożyć na wybrany filtr, czy szablon, a także każde inne dowolne zdjęcie pobrane z naszej rolki aparatu. Jak to działa? Zobaczcie sami.

(kliknij w obrazek, aby uzyskać lepszą jakość zdjęcia)

.light leak

Opcja, która tak mnie zachwyciła. Light Leak dostępny jest w ponad 30 wariantach, a dodatkowo każdy z nich posiada aż 6 odcieni, które możemy zmieniać i dopasowywać do kolorystyki naszego zdjęcia (od ciepłych, słonecznych barw, przez chłodne błękity, zielenie, aż po róż i fiolet). Dostaliśmy także możliwość zmiany ułożenia natężenia światła poprzez odbicie lustrzane w górę i w dół, a także obracając je w każdą stronę o 90°. Wśród refleksów znajdziecie zarówno delikatne łuny świetlne, efekty przesłoniętego obiektywu (pamiętacie jeszcze aparaty na klisze? tam często się to zdarzało),  jak i wypalone słońcem fragmenty.

Pobranie aplikacji jest niestety odpłatne, ale kwota na szczęście nie jest zaporowa. Cena Afterlight na każde z urządzeń jest inna, dla iOS będzie to 4,99 zł, dla Windows Phone 4,50 zł, natomiast 2,99 zł dla Androida. Początkowo myślałam o Light Leak tylko pod kątem wakacyjnych fotografii, ale po wypróbowaniu efektów w zwyczajnym otoczeniu… Zresztą, sami oceńcie czy się nada (zdjęcia zostawiam Wam poniżej).

(kliknij w obrazek, aby uzyskać lepszą jakość zdjęcia)

Czy zdarza Wam się używać zewnętrznych aplikacji do obróbki zdjęć np. na Instagram? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać jakich, a także czy mają jakieś ciekawe funkcje, na które warto zwrócić szczególną uwagę :)

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

5 komentarzy

  • Reply
    Oskar.
    Sierpień 7, 2017 at 12:50

    Muszę to przetestować :)

  • Reply
    BEATA REDZIMSKA
    Czerwiec 27, 2017 at 07:38

    Adrianna, cudowne, musze przetestowac Twoj patent. Serdecznie dziekuje i pozdrawiam cieplutko. Beata

  • Reply
    Klaudyna
    Czerwiec 21, 2017 at 08:34

    Fajny efekt, zwłaszcza na wodzie. :)

  • Reply
    Marcin Chmurzewski
    Czerwiec 20, 2017 at 09:14

    Nie wiem, ja nie jestem za używaniem takich efektów. Lubię kiedy zdjęcie wygląda jak najbardziej naturalnie. Rozumiem, że od czasu do czasu można zarzucić jakimś filtrem, na przykład na Instragramie, ale tak profesjonalne foteczki na blogu to powinny już być łączona z bardziej profesjonalnym działaniem :)

  • Reply
    Anna
    Czerwiec 20, 2017 at 06:13

    Ciekawie to wygląda :)))))

  • Leave a Reply