Menu
Lifestyle

Domowa metamorfoza starej komody z PRL-u krok po kroku

Co pierwsze przychodzi Wam na myśl, gdy słyszycie: meble z PRL-u? Meblościanka na wysoki połysk? Komoda typu jamnik? Fotel Chierowskiego? Perełki designu PRL-u od kilku lat przeżywają drugą młodość, a ich obecność w mieszkaniach coraz częściej stanowi pożądaną alternatywę i element estetycznego wyrazu.

Ponadczasowe wzornictwo, jakość wykonania i trwałość, to cechy, które w dzisiejszych potrafią kosztować krocie. Sięgając po stare egzemplarze kultowych mebli zyskujemy nie tylko wszystkie te cechy za ułamek ceny, ale również satysfakcję i część niezwykłej historii polskiego designu.

Renowacja komody z PRL-u

Co jednak, gdy perełka znaleziona na strychu u dziadków lub okazjonalnie na targu staroci, nie do końca wpisuje się w styl naszych wnętrz? Chciałabym, żeby jedną z odpowiedzi na to pytanie był właśnie ten wpis. Pokażę Wam, co (i jak) zrobiliśmy ze starą szafką, którą parę dni temu znaleźliśmy na Allegro Lokalnie. Renowacja komody z PRL-u jest prostsza niż mogłoby się wydawać!

Lista potrzebnych rzeczy:

  • Śrubokręt
  • Papier ścierny o gradacji 120, 180 i 240
  • Benzyna ekstrakcyjna
  • Farba do renowacji mebli (my wybraliśmy kazeinową od Jeger, kolor: pasuje do złotego)
  • Bezbarwny lakier (w naszym przypadku był to Extra Mat)
  • Wałek typu flock
  • Mały pędzel
  • Nowe uchwyty
  • Podkładki filcowe

Metamorfoza krok po kroku

Renowację rozpocznijcie od zorganizowania miejsca, w którym porozkręcana szafka będzie mogła stać nawet przez 2-3 dni, nikomu nie przeszkadzając. W zależności od farby, jakiej użyjecie (czas schnięcia, wymagana liczba warstw), metamorfoza może, ale nie musi, zająć więcej niż jeden dzień. My zdecydowaliśmy się na 4 warstwy (2 koloru oraz 2 lakieru), a każdej z nich daliśmy 24h na wyschnięcie. Głównie dlatego, że nigdzie nam się nie spieszyło :) Przystępując do pracy, nie zapomnijcie zabezpieczyć podłogi (np. folią) przed ewentualnymi zabrudzeniami.

1. Od czego zacząć?

Zacznijcie od rozkręcenia szafki i wyjęcia szuflad, jeśli Wasz mebel je posiada. Znacząco ułatwi Wam to pracę i dotarcie do każdej szczeliny i załamania, dzięki czemu dokładnie zmatowicie powierzchnię. Jeśli jest jakiś element, który chcecie pozostawić w oryginale – zabezpieczcie go taśmą malarską.

Renowacja starej komody z PRL-u
Tak wyglądała nasza komoda na początku.
Renowacja starej komody z PRL-u
Odkręćcie drzwiczki, uchwyty i wyciągnijcie szuflady.

2. Pozbywamy się lakieru!

W Internecie można znaleźć mnóstwo artykułów na temat renowacji mebli z PRL-u i wiele z nich wskazuje konieczność użycia opalarki i skrobaczki. Inne zapewniają, że wystarczy papier ścierny. Od czego to zależy? Przede wszystkim od stanu mebla. Jeśli komoda, którą poddajecie renowacji, ma widoczne defekty, jak np. spękany lakier, czy odsłonięty fornir, może się okazać, że opalarka będzie niezbędna, bo trzeba całkowicie usunąć lakier. Jeśli jednak ten problem Was nie dotyczy, wystarczy Wam zwykły papier ścierny do zmatowienia całego obszaru.

Powierzchnię szafki przeszlifujcie papierem ściernym P120, pamiętając o tym, by wykonywać ruchy wzdłuż słojów. Nie szorujcie zbyt mocno, żeby nie powstały niepożądane nierówności i żeby nie uszkodzić powierzchni. Celem jest wyłącznie zmatowienie powierzchni. Następnie powtórzcie proces z papierem p180, żeby na koniec wygładzić wszystko drobnym P240. Od razu uprzedzam – będzie mnóstwo pyłu, więc zadbajcie o maseczkę na czas tych prac.

Matowienie powierzchni komody
Ruchy papierem ściernym wykonujcie wzdłuż słojów drewna.
Fragment zmatowiony vs. oryginalny
Drzwiczki przed obróbką oraz 3 zmatowione już szuflady.
Matowienie szafki przed pomalowaniem
Uprzedzałam, że będzie dużo pyłu! :)

3. Odtłuszczamy powierzchnię

Wyszlifowaną powierzchnię szafki dokładnie oczyśćcie z kurzu i pyłu (np. odkurzaczem z miękką końcówką lub szczotką), a następnie odtłuśćcie benzyną ekstrakcyjną. Polecam użyć do tego ścierki z materiału, który nie zostawi żadnych włókien. My użyliśmy takiej z mikrofibry do okien. Delikatnie nasączoną ścierką przetrzyjcie całą powierzchnię, pozostawiając na chwilę do odparowania.

4. Czas na kolor!

Zanim użyjecie wybranego koloru upewnijcie się, że farba, na którą się zdecydowaliście, nie wymaga podkładu. My postawiliśmy na Jegera, z polecenia znajomego i z czystym sumieniem mogę podać ją dalej :). Farba kazeinowa, którą wybraliśmy, nie wymagała podkładu, ale potrzebne były dwie warstwy dla ładnego krycia. Niezależnie jednak od marki, na tym etapie renowacji zastosujcie się do opisu na opakowaniu i wskazówek producenta.

Malowanie starej szafki z PRL-u
Malując szafkę, unikajcie nakładania się warstw i zgrubień oraz zwróćcie uwagę, czy do wałka nie przykleiły się jakieś większe fragmenty farby, np. resztki z wieczka.

5. Zabezpieczenie powierzchni

Aby zabezpieczyć powierzchnię i uzyskać odporną na zabrudzenia, zarysowania i ścieranie warstwę, pomyślcie o lakierze. Jeśli nie chcecie błyszczącej powłoki, od razu uspokajam – w marketach budowlanych znajdziecie również lakiery o wykończeniu satynowym i matowym. My zdecydowaliśmy się na ten ostatni. I jeśli mogę Wam doradzić – zróbcie to. Mebel, który poddajecie renowacji prawdopodobnie będzie przez Was aktywnie używany; będziecie stawiać na nim rzeczy, przesuwać, czasem czymś go ubrudzicie. Nie potrzebujecie zmartwienia w postaci ścierającej się farby. Lakier, nawet ten matowy, sprawi, że wilgotną ścierką, bez trudu usuniecie wszelkie zabrudzenia, nie martwiąc się o niepożądane smugi.

Ważne: lakier uzyskuje całkowitą odporność dopiero po około miesiącu od pomalowania. Przez ten czas zaleca się ostrożne użytkowanie powierzchni.

6. Moc detali

Detale to taka wisienka na torcie, a nic tak nie zmienia wyglądu i charakteru mebla jak… uchwyty! Wybierając te odpowiednie, zwróćcie uwagę na rozstaw śrub – stare komody z PRL-u mają niewiele wspólnego z obecnymi standardami, więc zamiast typowych 64 czy 96 mm, nierzadko trzeba walczyć z rozstawem 82 mm. W przypadku naszej komody kupiliśmy uchwyty, które całkowitą formą były szersze, niż pierwotne, ale przymocowanie ich wymagało nawiercenia nowych, węższych otworów. Jeśli chodzi o drzwiczki – przed malowaniem dolny otwór wypełniliśmy szpachlą do drewna, a następnie wyszlifowaliśmy, dzięki czemu mogliśmy użyć gałki, zamiast rączki.

Renowacja komody z PRL-u
Pierwotny rozstaw otworów był za szeroki do dzisiejszych standardów.
Renowacja komody z PRL-u
Ostatnie elementy.
Renowacja komody z PRL-u
Dolną dziurkę zaszpachlowaliśmy przed pomalowaniem.
Renowacja komody z PRL-u
Złota muszla na wysoki połysk.

Ile to kosztuje?

I na tym etapie nasza renowacja komody z PRL-u dobiega końca. Całkowity koszt wyniósł około 340 zł (szafka: 120 zł, znaleziona na Allegro Lokalnie, farba: 60 zł, lakier: 60 zł, papier ścierny, wałki i podkładki: 30 zł, uchwyty: 70 zł). W zamian uzyskaliśmy unikalny, oryginalny i solidny mebel, którego nie kupi się w sieciówce, a to już jest bardzo trudne do wycenienia :)

Renowacja komody z PRL-u
Renowacja komody z PRL-u
Renowacja komody z PRL-u
Renowacja komody z PRL-u

Robiliście już kiedyś podobną metamorfozę? Pochwalcie się! :)

O Autorce

Nazywam się Adrianna i na co dzień znajdziesz mnie na Instagramie, gdzie inspiruję magią codziennych momentów, otulonych aromatem herbaty. Zdjęcia to moja pasja, ale od czasu do czasu lubię też napisać coś dłuższego, a wtedy przychodzę tutaj. Uwielbiam podróże, snowboardowe szusy, chodzenie po górach i swój czerwony motocykl. Jeśli więc szukasz nietuzinkowych miejsc, ładnych zdjęć, ale też wiedzy o fotografii, edycji zdjęć i Instagramie, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość - to tu :)

5 komentarzy

  • Robert
    10 listopada, 2022 at 22:56

    coś dawno nic się nie pojawiało na blogu. z podróży miał pojawić się temat DIY … Pozdrawiam Robert.

    Odpowiedz
  • numizmatyki.pl
    17 maja, 2022 at 22:14

    Efekt przepiękny. Sama bawiłam się w malowanie mebli na biało, niestety nie udało uzyskać mi się tak estetycznego efektu.

    Odpowiedz
  • Agnieszka
    23 marca, 2022 at 19:58

    Jestem zachwycona! Mam jeden taki mebel z PRL, który trzymam właśnie na taką okazję, ale do tej pory nie brałam się za renowację, bo nie wiedziałam zupełnie od czego zacząć. Świetny wpis, zapisuję i spróbuję ze swoim meblem, jak tylko mąż ogarnie piwnicę :)

    Odpowiedz
  • E.
    19 października, 2021 at 19:59

    To co, blog DIY za 3, 2…?

    Nie dość, że efekt finalny jest bardzo przyjemny dla oka, to jeszcze faktyczny koszt jest relatywnie niewielki, w porównaniu z nówką z prawdziwego drewna.

    Odpowiedz
    • Alabasterfox
      21 października, 2021 at 09:54

      Niewykluczone, że to faktycznie dopiero pierwszy z wielu projektów, bo jednak satysfakcja po ogarnięciu tej komody była / jest bezcenna ;)

      Odpowiedz

Zostaw komentarz