Pierwszy raz na bungee – skok z 220 metrów w Valle Verzasca

Od wyjątkowo skomplikowanej spirali zdążyło nam się już zakręcić w głowach, przez co widok rosnącej w oczach ściany płaczu znacząco pogarszał nasze już i tak nie najlepsze samopoczucia. Jak dobrze, że rano nic nie zjedliśmy… Jutro mija rok, od jednego z ważniejszych wydarzeń w moim życiu. Z tej okazji (jak i ukłucia lekkiego żalu, gdyż w tym roku nie udało nam … Czytaj dalej