Wiele negatywnego mówi się o jednym z największych i najpopularniejszych kurortów turystycznych w Hiszpanii. Tym bardziej chciałam Wam pokazać, że Benidorm to nie tylko plaże, ale przede wszystkim miejsce, w którym możecie zrobić niemalże wszystko. Przed Wami niestandardowy przewodnik po tym, co oprócz plaż i seniorów, warto zobaczyć w środkowej części Costa Blanca.

Zazwyczaj staram się chociaż trochę przygotować przed wyjazdem, żeby mieć później jakiś punkt zaczepienia na miejscu. Tym razem było inaczej. I szczerze mówiąc, pominięcie tego kroku trochę mi się opłaciło, bo prawda jest taka, że tylko bym się zniechęciła, bo wystarczy wrzucić w Google odpowiednią frazę i posypie się lament internautów. Średnio pomocne. Ale umówmy się, jeżeli ktoś decyduje się na wycieczkę z biura podróży i cały pobyt spędza nad hotelowym basenem lub na najpopularniejszej plaży w mieście, to faktycznie, prócz emerytowanych anglików, niewiele tam zobaczy. A przecież nie o to chodzi, bo można odpoczywać na 100 innych, ciekawszych sposobów, wystarczy się tylko trochę zainteresować.

.benidorm moimi oczami

Pomyślałam, że nie wypiszę Wam w punktach co warto zobaczyć w Benidormie, ani też nie rzucę Wam hasłem: atrakcje Benidorm, bo to już było. Chcę podzielić się z Wami moimi osobistymi wrażeniami z środkowej części Costa Blanca. Prawdą jest, że duże miasto nigdy nie było, ani nigdy nie będzie moim pierwszym wyborem, jeżeli chodzi o wypoczynek, ale dla wielu z Was wprost przeciwnie. Wzięłam więc sobie za cel, żeby jak najwięcej wyciągnąć z miejsca, w którym spędziłam 4 długie dni, dając mu maksymalne fory. Opłaciło się, bo Benidorm naprawdę mnie zachwycił i teraz z przyjemnością napiszę Wam dlaczego tak się stało.

.co zdarzyło się w Benidormie

…zostaje w Benidormie. Albo i nie ;) Bakcyla do nurkowania złapałam jeszcze będąc w Australii, więc decyzja o tej formie spędzenia wolnego czasu była dla mnie niemalże oczywista (więcej o wodnym świecie Benidormu pisałam Wam tutaj). Co odważniejsi mogli spróbować parasailingu, czy zobaczyć, czym jest cable skiing, albo po prostu przepłynąć się flyfish czy banana boat, ale ja zdecydowałam się wyłącznie na trochę podwodnego świata. Skutery wodne natomiast, to już trochę inna historia; były dla mnie całkowitą nowością i miłością od pierwszego… kursu. Uwielbiam jeździć samochodem, sprawia mi to niewyobrażalną przyjemność, ale skutery przyniosły niepowtarzalną okazję do wyżycia się za kierownicą, czego w normalnym życiu nie robi się na co dzień ;) A już z pewnością nie skacze się po falach!

Dzięki Tao electric bikes, mieliśmy też swój pierwszy kontakt z elektrycznymi rowerami. Motocykle motocyklami, rowery rowerami, ale to było coś pomiędzy motorynką a rowerem – praktycznie jechało samo, co nie było bez znaczenia przy wzniesieniach. Benidorm obfituje w wysokie tereny opadające wprost do morza, dlatego podróż po Sierra Helada, której towarzyszy cudowna droga Calle dos Calas, to absolutna konieczność w tym mieście. Panorama zapiera dech! Podobnie jak na Tossal de la Cala, La Creu Benidorm, czy Balcón del Mediterráneo. Ten popularny kurort to prawie 100 km tras rowerowych, więc nie ma szans na nudę!

A skoro już wspomniałam o Balcón del Mediterráneo. W starszej części miasta, wierzcie lub nie, natychmiast przeniesiecie się do Grecji. Biało-błękitna zabudowa i dekoracje, mylnie wprowadzają w helleński nastrój, ale trzeba przyznać, że ma to swój urok. Tamtejszy punkt widokowy warto odwiedzić wczesnym porankiem, gdy ulice są puste, a gorące słońce nie zdążyło jeszcze nagrzać miasta, klimat jest cichy i bardzo rześki.

Benidorm to także pyszna, hiszpańska kuchnia; to wąskie uliczki i morska bryza. To najlepsza paella, jaką zdarzyło mi się zjeść. Restauracja Ulia mieści się tuż przy plaży Poniente, tej, która stoi pusta, a która absolutnie w niczym nie ustępuje plaży Levante, najpopularniejszej i najbardziej zatłoczonej w Benidormie (wystarczy wybrać się na 20-minutowy spacer), więc jeśli będziecie w okolicy – koniecznie wpadnijcie do nich na patelnię gorącej paelli.

Środkowa część Costa Blanca to idealne miejsce, aby poznać lokalne winiarnie, a żeby daleko nie szukać, odjeżdżając zaledwie kilkadziesiąt kilometrów za miasto, udało nam się odwiedzić winnicę Enrique Mendozy, w której ugościł nas sam właściciel!

Benidorm obfituje też w wiele wyjątkowych punktów, z których można podziwiać Hiszpański Nowy Jork (miasto określane jest czasem mianem BeniYorku). I tego faktycznie nie można mu odmówić – panorama zapiera dech, miasto wieczorową porą emanuje magią świateł na tle zachodzącego słońca.

Po lewej: Eliza (@elajza)

A już tak zupełnie na koniec, polecę Wam jeszcze jedno miejsce, bo gdy zapragniecie wrażeń, powinniście wiedzieć, dokąd się udać ;) Jest taki park, który nazywa się Terra Mica. To, czego możecie się tam spodziewać to… hiszpańskiego Disneylandu. Od roller coasterów, przez wodne zjeżdżalnie, kończąc na klasycznych karuzelach. Brzmi rozrywkowo? Nie inaczej, ale ostrzegam, można tam stracić cały dzień!

Mam nadzieję, że te miejsca zmienią Wasze postrzeganie Benidormu i gdy kiedyś przyjdzie Wam spędzić czas w środkowej części Costa Blanca, niezależnie od tego, czy tylko przejazdem, czy w ramach planowanych wakacji, to będziecie pamiętać, że to miasto ma coś więcej do zaoferowania, niż tylko plaże pełne turystów. Koniecznie spróbujcie też nocnego życia, ich Sangria zachwyca.

6 odpowiedzi

Odpowiedz

W Twoich zdjęciach Adrianna jest jakaś magia. Pięknie o Tobie powiedziała wczoraj Eliza – widzisz rzeczy, których inni nie dostrzegają, widzisz piękno w niekoniecznie pięknych rzeczach. Masz wyjątkowy dar.

Odpowiedz

Olu, z całego serducha dziękuję Ci za tak ciepłe słowa, jest mi niesamowicie miło :)

Odpowiedz

W maju, będąc w Madrycie, pojechałem na dwa dni do Alicante (pogoda w Madrycie była fatalna więc zaszalalem i wsiadłem w pociąg). Teraz widzę, że powinienem pojechać 20 km obok Alicante – do Benidorm :)

Odpowiedz

Pewnie będzie jeszcze niejedna okazja, żeby nadrobić zaległości :)

Odpowiedz

Uwielbiam Twoje zdjęcia i wpisy z wyjazdów :)

Odpowiedz

Dziękuję, przemiło mi to słyszeć, zwłaszcza, że planuję ich jeszcze więcej! :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.