Instagram i fotografia

Co nowego na Instagramie #3

Archiwizacja postów i stories, tworzenie kolekcji, ankiet, ukrywanie zdjęć w wybranych grupach hashtagów, czy zwijanie komentarzy to tylko część niektórych aktualizacji, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy pojawiły się na Instagramie. Jesteście ciekawi co nowego na Instagramie #3? Koniecznie czytajcie dalej!

.co nowego na Instagramie

Minęło kolejne pół roku, odkąd pisałam Wam po raz ostatni o nowościach na Instagramie, więc to dobry czas na mały update, a trochę się działo. Jeżeli chcecie być na bieżąco, wystarczy, że będziecie śledzić mój fanpage, może nie publikuję tam zbyt często, ale instagramowych nowości nigdy nie pomijam. Pozostałe teksty z cyklu co nowego na Instagramie znajdziecie tutaj:

→ 2017-04-21 Co nowego na Instagramie? #2
→ 2016-10-21 Co nowego na Instagramie? #1

Kilka dni po kwietniowym tekście, Instagram odnotował 700 milionów użytkowników, 5 miesięcy później, bo już we wrześniu, było to ponad 800 milionów. Nic dziwnego, że tydzień bez aktualizacji to tydzień stracony, twórcy nie próżnują. Co więc znaczącego dodano w ciągu ostatnich kilku miesięcy?

.#1 archiwizacja

To moja ulubiona funkcja, zaraz obok tworzenia kolekcji z zapisanych zdjęć. Opcja archiwizowania postów umożliwiła nam całkowite, a przede wszystkim bezstratne, dostosowanie siatki profilu do naszych potrzeb. Jak możemy jej użyć? Prosta sprawa, załóżmy, że nie do końca podoba nam się opublikowane przez nas zdjęcie, z jednej strony nie chcemy go usuwać, ale w sumie wolelibyśmy, aby go nie było. Klikamy więc archiwizację, a wtedy post, wraz z polubieniami i komentarzami, trafia do osobnego, widocznego tylko dla nas folderu. Mało tego, zarchiwizowane zdjęcie w dowolnym momencie możemy przywrócić na stare miejsce, np. gdybyśmy stwierdzili, że jednak chcielibyśmy je z powrotem, bo np. grid wyglądał lepiej, albo gdyby się okazało, że umowa z klientem trwała dwa lata, a nie rok ;)

.#2 stories

.archiwizacja

Nowość ostatniego tygodnia. Oprócz tradycyjnych postów, możemy zarchiwizować również swoje stories. Oczywiście tak samo jak w poprzednim przypadku, relacje będą one widoczne tylko dla nas, w katalogu archiwizacji (został on podzielony na posty oraz stories).

.udostępnianie zakończonej relacji live

Zakończoną relację live można już udostępnić w ramach Instagram stories. Jako, że najczęściej trwają one bardzo długo, Instagram wprowadził opcję ich przewijania (dotykając palcem prawą stronę ekranu, czyli dokładnie tak, jakbyśmy przerzucali kolejne stories).

.live z przyjaciółmi

Live’y to nie mój konik, więc będzie krótko w temacie. Możemy robić to samo, co do tej pory (w ramach umawianej funkcji), jednak tym razem w połączeniu ze znajomym (który także ma opcję kręcenia relacji live na Instagramie). Cała zabawa polega na podzieleniu ekranu na pół, możemy rozmawiać albo pokazywać coś ze swojej perspektywy, cokolwiek nam przyjdzie do głowy, pamiętając jednak, że wtedy naszą rozmowę widzą automatycznie społeczności obu stron, a my znajdujemy się na dzielonym ekranie.

.ankiety w stories

Bardzo fajna sprawa. Nowa funkcja pozwala tworzyć ankiety na Instagramie, ale wyłącznie w ramach Instagram stories. Dodatkowo ankieta musi być prosta, bo mamy do wyboru tylko dwa warianty odpowiedzi, czyli 1 oraz 2; opisujemy je dowolnie, pamiętając, że stories trwają krótko, więc ściana tekstu może być nienajlepszym pomysłem. Twórcy ankiet dokładnie widzą w statystykach, który użytkownik jak zagłosował (także zalecam rozważne głosowanie ;)), a dodatkowo obserwujący, po udzieleniu odpowiedzi w ankiecie, od razu zyskują podgląd do procentowego rozkładu głosów.

.wyróżnianie stories

To najnowsza funkcja. Pozwala oddzielić ważniejsze Instagram stories od tych standardowych, publikowanych przez nas w szale twórczego natchnienia, a także przedłużyć żywotność konkretnej historii, przekraczając tym samym systemowe 24 godziny. Wyróżnione story będzie pokazane jako kółeczko na głównej stronie naszego profilu (tuż pod opisem bio). Więcej informacji znajdziecie w moim facebookowym poście tutaj.

.#3 zwijanie komentarzy

Prosta rzecz, a wiele ułatwia i przede wszystkim daje przejrzysty obraz prowadzonej konwersacji w komentarzach, co mimo wszystko zdarza się dość często. Już sam fakt, że komentarze się chowają i aby dostać się do tych pierwszych, nierzadko trzeba się trochę naprzewijać (ma to znaczenie przy kilkudziesięciu, a już zwłaszcza kilkuset komentarzach pod zdjęciem), więc szkoda, aby dodatkowo trzeba było jeszcze szukać odpowiedzi na zadane pytanie. Teraz wystarczy znaleźć konkretny komentarz, a odpowiedź będzie zwinięta pod spodem, o ile została udzielona :)

.#4 przeglądarka

Pisałam o tym niedawno na Facebooku (zdjęcie znajdziecie tutaj), ale ta nowość – nie nowość jest na tyle ważna, że szkoda byłoby ją pominąć w zestawieniu. W końcu mamy możliwość śledzenia stories przez przeglądarkę, logując się na swój profil na stronie instagram.com. Dodatkowo zyskaliśmy tam także funkcję przeglądania zapisanych przez nas zdjęć, o czym jeszcze niedawno mogliśmy zapomnieć :)

.#5 ukrywanie zdjęć

To już przedostatnia nowość, o której chciałabym Wam wspomnieć, ale do tego musicie spojrzeć na ten screen:

Kliknij, aby zobaczyć zrzut ekranu

Już tłumaczę o co chodzi. Otóż od niedawna można walczyć z niechcianymi zdjęciami, widocznymi pod wybranymi hashtagami. Np. szukając zdjęć z Wrocławiem w tle pod hashtagiem #wroclaw, bardzo często byliśmy zasypywani zdjęciami z siłowni czy sprzed lustra. Większość z nich nie miała nawet żadnego waloru estetycznego, więc problem był podwójny ;) Instagram umożliwił opcję ukrycia zdjęcia, czyli niewyświetlania dla danego hashtaga. Po podjętej akcji otrzymujemy informację: dziękujemy za opinię. Będziemy wyświetlać mniej podobnych postów dla tego hashtaga. Ta funkcja jest jeszcze świeża, więc trudno powiedzieć, jaki ma realny wpływ na bieżącą sytuację i czy faktycznie wprowadzi większy porządek. Tyle, co obserwowałam przez kilka ostatnich dni, to dla tego nieszczęsnego hashtaga #wroclaw, faktycznie poprawiło się top 9. Więcej zdjęć miasta, aniżeli prężących się kończyn, ale to trzeba jeszcze poobserwować.

.#6 posty sponsorowane

W ramach eksperymentu, postanowiłam wrócić ostatnio do profilu firmowego, o efektach z pewnością napiszę wkrótce, ale to, co chciałam Wam pokazać, to posty sponsorowane na Instagramie. Od niedawna możemy korzystać z opcji oznaczania zdjęcia współpracą z wybraną marką (taka informacja będzie umieszczona nad zdjęciem, czyli podobnie jak lokalizacja), jednak musimy pamiętać, że mogą z tego korzystać wyłącznie konta firmowe. Statystyki dla takiego zdjęcia są wtedy widoczne dla oby stron, zarówno twórcy, jak i oznaczonej marki.

Kliknij, aby zobaczyć zrzut ekranu

Czy któraś z tych aktualizacji przypadła Wam do gustu szczególnie i korzystacie z niej częściej, niż z innych? A jeśli o czymś zapomniałam, to koniecznie dawajcie znać! :)

Cover photo by rawpixel.com on Unsplash

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

4 komentarze

  • Reply
    Magdalena
    Grudzień 12, 2017 at 22:45

    …i najnowsza rzecz z ostatniej chwili, czyli obserwowanie hastagów ;)
    Super post, fajnie, że zbierasz co jakiś czas wszystko razem :)

  • Reply
    Ania
    Grudzień 11, 2017 at 11:27

    Sporo nowości i dobrze! Uwielbiam Instagrama i cieszę się, że tak się rozwija :))

  • Reply
    Ekstrawagancka
    Grudzień 10, 2017 at 17:58

    Tak jak kiedyś bardzo lubiłam Instagram, tak teraz mam do niego ogromny żal. To już nie jest miejsce do dzielenia się z ludźmi swoją pasją. To maszynka do zarabiania, która miażdży każdego, kto nie zapłaci odpowiedniego haraczu. Kiedyś zasięgi były piękne, ludzie komentowali, docierali do zdjęć mimo, że nie było poleceń na instastories i możliwości zapisu zdjęć, by później do nich wrócić.

    Teraz każde dodanie zdjęcia do jakaś wojna – czy rzeczywiście mam powyżej 11 Hashtagów, czy nie wybrałam jakiegoś zakazanego, czy użyłam emotikony, by zasięg był większy, czy jest pytanie pod zdjęciem, czy odpowiedni filtr, czy dobra godzina publiakacji, czy oznaczona marka na zdjęciu…

    Wrrrr. A gdy już się okaże, że spełniłam całą listę punktów, które wpływają na lepszy zasięg, to… Okazuje się, że zdjęcie ma po 24 godzinach 70 lajków, 500 zasięgu i pojedyncze komentarze.

    I nagle nawet człowiekowi odechciewa się robienia zdjęć, mimo, że to jego pasja. Bo większy odbiór miałby pokazując je znajomym w barze. Instagram to już nie jest ten portal co kiedyś. Ostatnio skończyło książkę o tym, jak być gwiazdą Instagrama – co druga osoba ma konto od kilku lat i udało jej się trafić do polecanych Insta jeszcze hen, hen czasu temu. Teraz to jest prawie niemożliwe. Tyle profili, że łatwiej chyba wygrać w Lotto :D

    To na tyle z rozważań. Trochę się obraziłam na Instagram.
    Feee, niedobry.

    • Reply
      Natalia
      Styczeń 3, 2018 at 12:00

      Zgadzam się z każdym stwierdzeniem. Teraz to faktycznie jedna, wielka walka o zasięg, komentarz. Przed publikacją zastanawiam się czy to już ta pora? Czy zdjęcie spójne z resztą profilu? Czy hashtag trafi tam gdzie chce? Masakra, ale nie poddaję się i cały czas poszerzam swoją wiedzę bo zasięgi są mi potrzebne. Mimo wszystko nie rozstanę się z Instagramem choć się na niego gniewam. Na te głupie alogrytmy i ludzką głupotę która robi bałagan publikując niewłaściwie treści, dodając do nich fajny, normalny hashtag.

      Pozdrawiam!

    Leave a Reply