Pierwotna koncepcja tego tekstu miała zamknąć się w opublikowanym przed kilkoma dniami Maldives Travel Diary, ale zwięzłość nigdy nie była moją dobrą stroną, a tamta ściana tekstu przeraziła nawet mnie samą. Jednak dzięki wątpliwościom powstałym o 2 w nocy, dziś mogę przedstawić Wam kontynuację tej mini serii, a tym samym zakończyć przygodę z #travelwithTJD (już mi tego brakuje!).

Moje podróże to nie tylko udostępnianie zdjęć ładnych widoków, czy miliony pochłoniętych kalorii w czasie poznawania lokalnych smaków. To przede wszystkim ciekawość nieznanej kultury, chęć poznania nowych ludzi, ale także zbieranie wartościowych informacji oraz własne obserwacje i doświadczenia. Szkoda byłoby nie podzielić się choć częścią z nich. Pomyślałam więc, że pomimo iż moja wizyta na Malediwach ograniczyła się do pobytu na prywatnej wyspie resortu Coco Bodu Hithi, to jednak udało mi się dowiedzieć kilku interesujących faktów, a także uzyskać informacje o logistycznych rozwiązaniach, które być może okażą się dla Was pomocne, gdy zapragniecie odwiedzić malediwski raj bez korzystania z usług biur podróży.

(kliknij w obrazek, aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

.jak z lotniska na Male dostać się na inną wyspę?

Malediwy to archipelag pochodzenia wulkanicznego, liczący ponad 1200 wysp i wysepek, i jednocześnie położone na Oceanie Indyjskim państwo wyspiarskie. Stolicę stanowi Male, miasto z niewiele ponad 120 tysięczną populacją i prawdę mówiąc, oprócz tego jednego, tak dużego ośrodka, na próżno szukać nam podobnie zurbanizowanych. Dalej pozostają tylko lokalne wysepki (na których na szczęście nie trudno o znalezienie noclegu), a także resorty – prywatne wyspy. Samo lotnisko natomiast, umiejscowione zostało na wyspie Hulhumalé, 5 minut promem od stolicy. W takim razie jak się dostać do resortu, w którym zaplanowaliśmy swój pobyt? Gdy tylko skierujemy się w stronę wyjścia z lotniska, zobaczymy dziesiątki stoisk (w większości nieczynnych, ale to akurat naturalne), należących do poszczególnych ośrodków. Założenie jest dość proste – resort, który wybraliśmy, zawczasu otrzymuje od nas informację kiedy przylatujemy, po czym wysyła łódź, która zabiera nas na wskazaną wyspę – w niektórych obiektach jest to usługa dodatkowo płatna. Oczywiście może się zdarzyć też tak, że jednym lotem przybędzie więcej gości, a wtedy obsługa hotelu poczeka na wszystkich. Przewoźnicy zazwyczaj oczekują nas przy stoisku, które należy do konkretnego ośrodka, nam pozostaje tylko znalezienie tego właściwego. Do Coco Bodu Hithi płynęliśmy około pół godziny.

(kliknij w obrazek, aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

Co jednak zrobić, gdy miejsce, do którego się wybieramy, nie świadczy takiej usługi, zwłaszcza w przypadku, gdy zamierzamy zatrzymać się na jednej z lokalnych wysp? Wtedy możemy skorzystać z lokalnego promu, wodolotu lub wynająć motorówkę. Po dotarciu się na Male (kilka minut promem z lotniska, koszt to około 1-2$), udajemy się do Villingili Ferry, a następnie pozostaje już tylko wybrać odpowiednie połączenie. Na wyspach lokalnych znajdziemy wiele hoteli, których ceny będą znacznie niższe, aniżeli proponują resorty, dlatego jeśli organizujecie wyjazd na własną rękę, opierając się o lokalną komunikację, upewnijcie się, że miejsce, do którego zmierzacie, jest połączone publicznym transportem, aby nie skończyło się tak, że za dotarcie na wyspę zapłacicie małą fortunę.

(kliknij w obrazek, aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

.o czym warto pamiętać wybierając się na Malediwy?

  • na Malediwach obowiązuje zakaz wwożenia alkoholu
  • … i nie kupimy go także na lokalnych wyspach (inaczej wygląda sprawa w prywatnych resortach – tam alkohol bez problemu może lać się strumieniami – poza resortami? Bezalkoholowe piwo)
  • Malediwy to kraj muzułmański, dlatego obowiązuje nas przestrzeganie przyjętych zasad, w tym odpowiedniego stroju. Warto pamiętać, że na publicznych plażach nie ma mowy o bikini (możemy jednak znaleźć odpowiednio wydzielone tereny, tzw. bikini beach, które zezwalają na swobodny styl plażowania, o czym miejscowi wiedzą, dlatego sami tam nie zachodzą – te plaże zlokalizowane są najczęściej w okolicach większych hoteli, nie wszystkie wyspy takową jednak posiadają!); w resortach te przepisy nie obowiązują, tam wszystko jest zeuropeizowane.
  • Walutą lokalną jest rupia malediwska (MVR), 1USD to obecnie 15,3 MVR (stan na dzień 13.07.2016); 1PLN to około 4MVR.
  • Najwyższy szczyt na Malediwach mierzy zaledwie… 2 m n.p.m., dlatego na próżno szukać tam naturalnych punktów widokowych ;)
  • Różnica czasu: UTC +5
  • Jeśli chcemy mieć gwarancję dobrej pogody, wybierajmy terminy między grudniem a kwietniem, od maja zaczyna się pora deszczowa (która o dziwo niemalże całkowicie nas ominęła, a byliśmy w połowie czerwca)
  • Przylatując na Malediwy otrzymujemy 30-dniową, bezpłatną wizę (wydawaną na lotnisku)
  • Wtyczki elektryczne – potrzebujemy przejściówki typu brytyjskiego (na Malediwach występują dwa rodzaje gniazdek)
  • Co prawda wspominałam Wam już o tym przy okazji tekstu o podwodnym świecie Malediwów, ale napomknę raz jeszcze, bo to naprawdę ważne – obowiązuje kategoryczny zakaz wywożenia jakichkolwiek fragmentów raf koralowych.

(kliknij w obrazek, aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

Pozostałe wpisy z cyklu #travelwithTJD:

Tym wpisem Malediwy zostawiam już za sobą, choć muszę przyznać, że trochę będzie mi brakowało krążenia wokół tej podróży, jednak przede mną kolejne dziesiątki zdjęć do przygotowania z Costa Bravą i Barceloną w tle, zatem kolejna relacja już niebawem :)

10 odpowiedzi

Odpowiedz

Witam
Właśnie w listopadzie wybieram się na Malediwy:)). Mam pytanie, czy sprawdzają ilość posiadanych środków finansowych? Spotkałam się z takim zapisem gdzieś w internecie.

Odpowiedz

Ani w momencie przylotu, ani drodze powrotnej nie sprawdzano nam niczego takiego :) A grupa była spora.

Odpowiedz

Wooow super.

Odpowiedz

Pięknie! Malediwy już od dawna są na mojej podróżniczej liście ;-)

Odpowiedz

Ahhh te Twoje wpisy podróżnicze! :O superaśnie!

Odpowiedz

Czuję się zainspirowana do wyprawy na Malediwy. :D Dziękuję za wszystkie rady. Dobrze, że zdecydowałaś się napisać jeszcze jeden tekst na ten temat. Nie wiem, czy to u mnie jest coś nie tak, ale nie działa mi link do resortu, w którym byłaś.

Odpowiedz

Faktycznie mieli jakieś problemy, ale strona już śmiga :)

Odpowiedz

Ojej… ja czuję niedosyt i mogłabym o Malediwach czytać bez końca i oglądać te niesamowite miejsca. Niesamowite miejsce, które koniecznie chcę odwiedzić. Dziękuję za przybliżenie choć trochę tego raju.

Odpowiedz

Mnie też będzie brakować tych relacji i widoki turkusowej wody. Fajnie było Cię obserwować i choć odrobinkę poczuć się tak, jakbym sama tam była. Może kiedyś! :)

Odpowiedz

Ja chcę jeszcze! Te wpisy chłonę jak gąbka. Zawsze mi przykro, kiedy się kończą. Podróże to coś niezastąpionego.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.