Menu
Lifestyle

Co warto wiedzieć o usuwaniu tatuażu?

Pewnie nie pamiętacie tego tekstu, albo jeszcze Was wtedy ze mną nie było, ale w marcu 2015 roku pisałam o 6 rzeczach, które warto wiedzieć przed tatuowaniem. Dziś wracam do Was z dalszym ciągiem tej historii, czyli z rzeczami, które warto wiedzieć… o usuwaniu tatuażu, bo to także nastąpiło :)

Chyba nie wspominałam Wam o tym nigdzie wcześniej, ani tutaj, ani na Instagramie, ale rok temu zdecydowałam się usunąć tatuaż, który miałam na łopatce. Nie był tragiczny, aż tak daleko bym się nie posuwała w osądach, ale do idealnego też mu trochę brakowało. Historia tego tatuażu jest długa, więc skrócę ją jedynie do krótkiego: to po prostu nie było to. Wychodzę z założenia, że powinniśmy identyfikować się z tym, co nosimy na ciele, to część nas, nie ma sensu temu zaprzeczać, ale gdy jest inaczej, a możemy z tym coś zrobić, to po prostu to zróbmy. Dwa lata biłam się z myślami, aż w końcu podjęłam najlepszą dla siebie decyzję.

.jak wygląda proces usuwania tatuażu?

Tatuaż to nic innego jak barwnik, który został wprowadzony do skóry. Można go wypalić, np. kwasem lub  igłą elektryczną, a także wyciąć chirurgicznie, ale blizny mamy wtedy gwarantowane, dlatego najbezpieczniejszą, choć powolną metodą jest usuwanie laserowe. Niestety nawet w przypadku lasera chirurgicznego musimy liczyć się z tym, że pozostaną ślady. Innowacją w tym zakresie jest laser rubinowy, który umożliwia usunięcie tatuażu niemalże całkowicie, ale jego dostępność w Polsce jest jeszcze mocno ograniczona.

.proces

Usuwanie tatuażu to cały proces, a nie jeden zabieg. Podczas emitowanego przez laser światła, pigment w naszej skórze ulega rozbiciu na drobne fragmenty, które następnie są naturalnie usuwane z naszego organizmu, dlatego im dłuższe zrobimy przerwy między sesjami, tym lepszy efekt uzyskamy. Przyjęło się, że minimalny czas między sesjami to 6 tygodni, jednak sam barwnik jest usuwany ze skóry aż do 6 miesięcy! Dlatego warto dać sobie więcej czasu, dzięki czemu wykonamy mniej sesji, ale w dłuższym czasie.

Sam zabieg trwa od kilku do kilkunastu minut w zależności od wielkości usuwanej powierzchni. Usuwanie tatuażu nie wymaga żadnych wcześniejszych przygotowań, także można wejść do kliniki niemalże z biegu. Pewnie zastanawiacie się, czy usuwanie boli? Nie na tyle, żeby rekomendowano do niego znieczulenie. Samo uczucie porównuje się do strzelania w skórę z gumki, ja jednak określiłabym to nieco dosadniej, bo podczas usuwania miałam wrażenie, jakby ktoś przypalał mi punktowo skórę, ale być może zależy to od technologii.

.przeciwwskazania

Są tylko dwa. Miesiąc przed zabiegiem, a także miesiąc po, zakazane jest opalanie skóry, a do procesu nie mogą przystąpić kobiety w ciąży.

.trudności

O wiele trudniej usuwa się tatuaże kolorowe, zwłaszcza barwnik czerwony i niebieski, które są uważane za najtrudniejsze. Sam proces usuwania tatuażu może wymagać nawet kilku sesji, nierzadko podaje się przedział od 4 do 8. Natomiast gojenie obszaru poddanego zabiegowi przypomina to, które towarzyszy nowemu tatuażowi.

Cena pojedynczej sesji jest uzależniona od wielkości usuwanej powierzchni, średnio jeden zabieg to koszt 300 – 400 zł.

.moje doświadczenie z usuwaniem

Ja niestety nie poprzedziłam usuwania odpowiednim researchem i wybrałam niewłaściwe miejsce. Myślałam, że studio tatuażu będzie odpowiednim rozwiązaniem, ale zabrakło odpowiedniego dopasowania mocy lasera albo kompetencji osoby usuwającej. Już po pierwszej sesji zrobiły mi się paskudne rany, które goiły się przez 4 tygodnie, pomimo książkowej pielęgnacji. Konsultacja z lekarzem pomogła zmienić sposób leczenia i dobór środków wspomagających gojenie, co finalnie pozwoliło mi wyleczyć skórę. Na drugiej sesji zastosowano mniejszą moc maszyny i proces gojenia przebiegał już bezbłędnie. Blizny pozostały, a druga sesja była moją ostatnią. Od samego początku chciałam zrobić cover, dlatego wyczekałam moment, w którym tatuaż był na tyle jasny, żeby można było go przykryć. Pomiędzy sesjami miałam odstęp 4 miesięcy, a pomiędzy drugą sesją, a coverem – ponad 5 miesięcy.

Mam dla Was zdjęcie tatuażu sprzed 4 lat, a także jego wygląd po 5 miesiącach od drugiej sesji usuwania.

.cover

W moim przypadku dwie sesje wystarczyły, żeby wykonać całkowicie kryjący cover, ale zrobienie nowego tatuażu było celem od samego początku, więc powstałe podczas usuwania blizny, nie wpływały na efekt końcowy. Sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej, gdybym chciała usunąć barwnik całkowicie. Sesja nowego tatuażu trwała 8 godzin i zakończyła się sukcesem bez widocznych pozostałości po starym barwniku :)

usuwanie tatuażu

Różne są powody usuwania tatuażu, czasem są historią, o której chcemy zapomnieć, innym razem następuje w nas zmiana, która nie jest dłużej tożsama z tym, co nosimy na ciele. Ważne jednak, że tatuaż wcale nie musi być na całe życie i są już dobre metody, które pozwalają usunąć dawne chwile słabości, czy nie najlepsze decyzje. Nie bójmy się więc z nich korzystać, zamiast latami zasłaniać miejsce, z którym nie czujemy się dłużej komfortowo. A najlepiej… przemyślmy dobrze sprawę, zanim zdecydujemy się na tatuaż, bo odkręcanie tego jest czasochłonne i bardzo kosztowne :)

Cover photo by Allef Vinicius on Unsplash

O Autorce

Uwielbiam podróże, snowboardowe szusy, chodzenie po górach i swój czerwony motocykl. Na co dzień znajdziesz mnie na Instagramie, gdzie realizuję jeszcze jedną pasję - fotografię. Mam szczególną słabość do czarnej kawy, białego wina, zimy i żelków o smaku mango. Założyłam tego bloga, bo lubię odkrywać nowe miejsca, tak samo jak dzielić się pozytywnymi rzeczami #keepitsimple.

7 komentarzy

  • Angelika
    19 października, 2018 at 20:16

    Ciekawy tekst. Sama nie zamierzam usuwać swoich tatuażów, ale dobrze wiedzieć,że w ogóle taka opcja istnieje. Dla mnie są one śladami życia. Lepszymi czy gorszymi, ale mnie kształtują więc pozostaną ze mną. Dlatego staram się, że każdy tatuaż miał konkretne znaczenie, które zostanie nawet, gdy sam tatuaż już mi się nie będzie podobał jak na początku. Po za tym chyba bałabym się właśnie tych blizn i nieestetycznych śladów. Gdybyś nie miała zamiaru pokrywać tego tatuażu nowym to zdecydowałabyś się na usunięcie, czy jednak wizja ewentualnych blizn by cię zniechęciła?

    Odpowiedz
  • Dobrusia
    13 października, 2018 at 16:22

    Hej! a u kogo robiłaś ten piękny cover? ja mam za sobą 3 sesje, boli okropnie i szukam c=kogoś kto by mi resztę zamalował.

    Odpowiedz
  • […] Dwa lata biłam się z myślami, aż w końcu podjęłam najlepszą dla siebie decyzję. Czyli Adrianna Zielińska z bloga Alabasterfox i tekst o tym, jak wykonać usuwanie […]

    Odpowiedz
  • dorota
    5 października, 2018 at 17:39

    Teraz ten tatuaż jest chyba jeszcze ładniejszy <3

    Odpowiedz
  • […] *3 lata później: już pięć + jeden cover, więcej o tym znajdziecie w tekście o usuwaniu. […]

    Odpowiedz
  • Agnieszka
    1 października, 2018 at 07:43

    Twój nowy tatuaż wygląda obłędnie! Jest naprawdę przepiękny. Sama ok. rok po zrobieniu tatuażu zdecydowałam się na zrobienie cover’u, bo niestety oczekiwania przegrały z rzeczywistością. W moim przypadku obyło się bez usuwania – tatuaż udało się idealnie zakryć. Dzięki całej tej historii znalazłam tatuażystę, który zawsze przyklada się do tego co robi :)

    Odpowiedz
  • Agnieszka
    1 października, 2018 at 07:41

    Twój nowy tatuaż wygląda obłędnie! Jest naprawdę przepiękny. Sama ok. rok po zrobieniu tatuażu zdecydowałam się na zrobienie cover’u, bo niestety oczekiwania przegrały z rzeczywistością. W moim przypadku obyło się bez usuwania – tatuaż udało się idealnie zakryć. Dzięki całej tej historii znalazłam tatuażystę, który zawsze przyklada się do tego co robi :)

    Odpowiedz

Zostaw komentarz