Niektórzy z Was zapewne przywykli już do tego, że relacje z podróży najczęściej zaczynam od ogrodów, parków, a czasem punktów widokowych – to zdecydowanie moje ulubione miejsca na mapie każdego miasta. Tym razem nie będzie inaczej, bo to właśnie te zakątki w Wiedniu zachwyciły mnie najbardziej. Zabieram Was zatem w krótką podróż po wiedeńskich ogrodach, a zapewniam, że będzie na co popatrzeć!

Choć nasza wizyta w Wiedniu trwała krótko, to wyłącznie w samą sobotę, razem z Dagmarą z womanatwindow.com, spacerem pokonałyśmy ponad 27 km, poznając tym samym najpiękniejsze zakątki stolicy Austrii. Swoją podróż zaczęłyśmy już o 7 rano, zachodząc do belwederskich ogrodów mieszczących się w samym sercu miasta.

.belweder

Ten patent na zwiedzanie polecę Wam z całego serca – jeśli chcecie uniknąć tłumów turystów, do najbardziej pożądanych przez siebie lokalizacji koniecznie wybierzcie się skoro świt. O 7 nad ranem przy Belwederze nie było żywej duszy (oprócz porannych biegaczy, których można było policzyć na palcach jednej ręki), dzięki czemu cały obszar należał praktycznie tylko do nas.

Zaprojektowany w 1700 roku przez Dominique’a Girarda, przypałacowy ogród uraczył nas przede wszystkim okazałymi fontannami, licznymi rzeźbami sfinksów, fuzją kolorów, a także niewielkim labiryntem. Tuż obok Schönbrunn, belwederski ogród stanowi doskonały przykład francuskich projektów.

Adres:

Schloss Belvedere, Prinz Eugen-Straße 27, 1030 Wien, Austria

(kliknij w obrazek, aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

.przypałacowe ogrody Schönbrunn

Przypałacowe ogrody Schönbrunn to 160 hektarów terenów zieleni, na które dobrze jest zarezerwować sobie co najmniej kilka godzin (o ile zależy nam na zobaczeniu wszystkich atrakcji), choć myślę, że nawet dzień nie byłby tutaj przesadą. Co zatem znajdziemy dookoła Schönbrunn?

  • palmiarnię, o której opowiem Wam za chwilę nieco obszerniej
  • przypałacowe ogrody francuskie wraz z częścią różaną, którą zobaczycie na poniższych zdjęciach
  • ogród zoologiczny mieszczący się tuż obok palmiarni
  • ogród z labiryntem
  • Gloriettę z kawiarenką oraz przepięknym panoramicznym widokiem na całe Schönbrunn

I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie te tłumy turystów, które już od samego rana, szumnie przybywały pod bramy pałacu. O godzinie 09:00 naprawdę trudno było o większy obszar wolnej przestrzeni, bo gdzie nie spojrzeć, tam sami entuzjaści selfie sticków.

Adres: 

Schönbrunner Schloßstraße 47, 1130 Wien, Austria

(kliknij w obrazek, aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

.palmiarnia

Palmiarnia w Schönbrunn jest jedną z najstarszych, jakie możemy podziwiać w Europie. Zbudowana według projektu Franza Xavera Segenschmida w 1882 roku, stanowi zapierające dech w piersiach uzupełnienie dla przypałacowych ogrodów Schönbrunn.

Oranżeria została podzielona na trzy części, zgodnie z panującymi tam klimatami: okołobiegunowym, umiarkowanym oraz tropikalnym. My zdecydowałyśmy się na wizytę wyłącznie w tej ostatniej, jednak gdybyśmy tylko miały trochę więcej czasu, z pewnością zwiedziłybyśmy wszystkie części, zwłaszcza, że obie uwielbiamy tego rodzaju obszary.

Adres:

Schlosspark Schönbrunn, 1130 Wien, Austria

Warto wiedzieć: wejście na strefę tropikalną wiązało się z kosztami w wysokości 6€/osobę.

(kliknij w obrazek, aby powiększyć i wyostrzyć zdjęcie)

.pozostałe ogrody Wiednia

Mając nieco więcej czasu na zwiedzanie, warto zainteresować się także przepięknym parkiem Augarten, który znajduje się w samym centrum miasta, stanowiąc jednocześnie najstarszy ogród barokowy w Wiedniu. Z kolei park o nazwie Volksgarten, zlokalizowany w Innere Stadt, skrywa w sobie bajeczny ogród różany oraz mini-replikę świątyni poświęconej Hefajstosowi i Atenie, którą w oryginale możemy podziwiać w stolicy Grecji. Miejsca zdecydowanie warte chwili uwagi.

Adresy:

  • Augarten: 1020 Vienna, Austria
  • Volksgarten: 1010 Vienna, Austria

Jeszcze w tym tygodniu przygotuję dla Was całe podsumowanie z tej niezwykle spontanicznej wyprawy, a wszystko odbędzie się w ramach serii #traveldiary oraz #bucketlist, czyli 25. miejsc, które warto zobaczyć w Wiedniu :) Trochę tego jest, co wyjątkowo chciałabym wykorzystać, dopóki wciąż jestem myślami w stolicy Austrii, a zapewne nie potrwa to już długo. W połowie przyszłego tygodnia ponownie zostawię Was na kilka dni, wyruszając w kolejną podróż, o której już jutro przeczytacie nieco więcej na moim Instagramie oraz na Facebooku :)

I jak Wam się spodobały wiedeńskie ogrody? A może, jeśli byliście kiedykolwiek w stolicy Austrii, dopisalibyście coś do powyższej listy? Koniecznie dajcie znać! :)

9 odpowiedzi

Odpowiedz

Cudowne zdjęcia jak zawsze <3 I Wiedeń.. ahh :)

Odpowiedz

Piękne miejsca :)

Odpowiedz

Super, ja byłam w Wiedniu zimą, na kiermaszu bożonarodzeniowym i zupełnie inaczej to tedy wyglądało ;)

Odpowiedz

Ach, wiedeński jarmark bożonarodzeniowy marzy mi się odkąd pamiętam! :)

Odpowiedz

Polecam! :D

Odpowiedz

Już czekałam na ten wpis ;’) W Wiedniu byłam raz, mając 10-12 lat. Trudno się dziwić, że jedyne co zapamietałam to wesołe miasteczko. Trzeba tam wróić, zwłaszcza przy teraz tak dobrej sposobności upolowania naprawdę taniego polskiego busa. Mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś i z niecierpliwością wyglądam dalszych postów :)

Odpowiedz

Łał, przepiękny wpis! Zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc o świcie to zawsze świetny pomysł, aby uniknąć tłumów :)

Odpowiedz

Przyznam szczerze, że pierwszy raz wykorzystałam taką możliwość i byłam naprawdę zachwycona! :)

Odpowiedz

Pierwszy raz w Wiedniu byłam rok temu i zupełnie przepadłam – jak dla mnie wygrywa z Londynem, Brukselą czy innymi stolicami (choć jeszcze zbyt sporo ich nie widziałam ;)). Jeśli masz ochotę, zapraszam na moją relację z 3-dniowej wycieczki: http://z-nosem-w-ksiazce.blogspot.com/2015/11/podroze-austria-wieden.html Czekam na kolejne posty, baw się świetnie!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.