Południowy Tyrol. Zimowa kraina czarów
Każdej zimy przychodzi taki czas, że chociaż przez chwilę tęsknie spoglądam na kalendarz, odliczając, ile jeszcze czasu pozostało do słonecznych dni. Mimo to wciąż nie zwykłam…
13 lutego, 2017Każdej zimy przychodzi taki czas, że chociaż przez chwilę tęsknie spoglądam na kalendarz, odliczając, ile jeszcze czasu pozostało do słonecznych dni. Mimo to wciąż nie zwykłam…
Aż trudno mi uwierzyć, jak szybko płynie czas. Od powrotu z Santorini minęły już trzy miesiące, a mogłabym przysiąc, że było to zaledwie kilka tygodni…
Minął już ponad miesiąc. W zasadzie to nigdy wcześniej nie miałam tak długiej przerwy. Nawet gdy jeszcze nie prowadziłam bloga, to zwykle rozbijałam się chociaż…
Santorini było na mojej liście before I die już od kilku dobrych lat. Pamiętam, że w ubiegłym roku zrezygnowałam z tego wyjazdu wyłącznie dlatego, że przeraziła mnie…
Ogród Mossèn Costa i Llobera był na mojej liście must see już od pierwszej wizyty w Barcelonie, jednak z powodu jego trudnego, a raczej dość odległego położenia, plan…
Podczas mojego czerwcowo-lipcowego pobytu w Barcelonie, po raz pierwszy miałam wystarczająco dużo czasu, aby wyjechać chociaż na chwilę poza granice miasta, o czym nieco już…
Podczas mojego ostatniego pobytu w Barcelonie, po raz pierwszy miałam dość czasu, by chociaż na chwilę wyjechać poza granice miasta. Nie żeby Barcelona zdążyła mnie zmęczyć, jednak dookoła…
